Browar Grodziskie Grupa docelowa Pinta Piwne Freaki Styl piwa

Grodziskie 4.0 czyli ratunek dla antyalkoholików

Grodziskie 4.0 czyli ratunek dla antyalkoholików

Alkohol to zło. I nie wypowiadam tych słów jako ktoś z PARPY, ale koleś, który uwielbia pić przeróżne piwa w coraz bardziej zakręconych stylach. Dlaczego jest złem? Nie chodzi mi wcale o względy medyczne, bo podejrzewam, że prędzej rozmawianie przez komórkę przez godzinę dziennie wypali nam mózg niż jedno piwo dziennie rozwali nam wątrobę/nerkę, lub dwie.

Po drugie piwo które pijemy (paradoksalnie koncernowe najbardziej) wydaje się być jednym ze zdrowszych części składowych naszej diety w porównaniu np. do maka, albo KFC (które kocham bardziej niż widżilijnego karpia).

Alkohol to zło bo ogranicza nam jak nic innego możliwość picia i degustowania piwa. Nawet moja, ani Twoja żona (mąż, konkubent, matka, proboszcz, komornik) nie są w stanie nam zabronić wypicia 10 piw jednej nocy. Jeśli ktoś się uprze to spróbuje to zrobić. Wtedy jednak na drodze staje alkohol, który mówi: „ Ni chu…. chu. Jak chcesz to pij sobie 5, 6 sztuk, ale przy siódmym jesteś mój!” I rzygasz aż nie umrzesz! (lub przeżyjesz, lecz rzygasz co najmniej do 18.00 dnia następnego).

Wyobraźcie sobie jak cudownie by było gdybyście w pracy do chamskiego zestawu nr 2 w Kuchni Smakosza (Pyzy z mięsem, cebulka zasmażana, surówka) mogli domówić jakieś wyraziste amerykańskie pejl ejl, coś słodszego z Belgii, albo całkiem złożonego Imperial Stouta. Jednak jak lata świetlne temu rapował pewien lubelski skład „życie to nie bajka, to nie sen” i jedyne co w pracy możemy do ww. zestawu zamówić i wypić to woda. Ew. dla tych, którzy dysponują pewnym budżetem i nie boją się zaszaleć będzie to herba.

Piszę o tym dlatego, że właśnie wróciłem z Widżilii pracowniczej, gdzie do picia miałem do wyboru piwo lub wódkę. Ktoś może krzyknąć: „przecież mogłeś pić wodę”. To prawda, ale jak każdy inny człowiek po wodzie jedynymi moimi nadprzyrodzonymi mocami są częste sikanie i zanudzanie innych na śmierć, a przecież jest widżilia, a ja miałem rozdawać prezenty. Poza tym w tę noc Bóg się rodzi. Nie można nikogo uśmiercać nudą, bo to po prostu nie wypada. Wódki pić nie mogłem bo cytując pewną płytką, ale ważną polską produkcję animowaną „po wódzie mi odpierdala”, wobec tego wybrałem piwo.

Byliśmy w lokalu jakich w lublinie jest 95% lub więcej, czyli takim, gdzie występuje jedynie piwo koncernowe. Opróżniłem trzy butelki i wróciłem do domu. Jestem patriotą więc wybrałem Perłę. Piwo miało 6% alkoholu i ekstrakt niższy niż poparcie dla Ruchu Paliktota. Przebolałem tę płynną nicość obarczoną sporą dawką alkohololu i wróciłem do domu, gdzie na sen otworzyłem coś znacznie bardziej lekkiego.

Tym czymś jest Grodziskie 4.0 z Pinty. Piwo z ekstraktem jeszcze niższym niż Perła, z jeszcze niższą zawartością alkoholu (za co im chwała) i o milion razy ciekawszym aromacie i smaku niż jakikolwiek koncerniak. To piwo jest dowodem na to, że nie ilość słodu wsypana do kotła zaciernego ma znaczenie, ale jego jakość, typ i pomysł piwowara na konkretne piwo. To wszystko powoduje, że dane piwo będzie chętnie pite i kupowane.

Nie jestem bujającym w chmurach niedouczonym politykiem i nie będę zaklinał rzeczywistości. Wiem, że w większości za smak i głębię piwa odpowiada ilość słodu i innych dodatków użytych podczas jego produkcji. Zawsze jednak dla takich inicjatyw jak i pełnowartościowe w smaku i aromacie piwo o zawartości alkoholu 2,6% będę głośno przyklaskiwał. Rękoma, uszoma, a nawet i moszną jeśli będzie tego wymagać sytuacja.

Dzięki Grodziskiemu nie muszę już jeść kolacji, bo właśnie zjadłem 0,5 l szynki i wędzonego sera. Popiłem to wszystko ciekawym i nietuzinkowym piwem o kwaskowatym smaku, które świetne gasi pragnienie. Przede wszystkim jednak z każdym łykiem czuję jak trzeźwieję coraz bardziej, więc mogę spokojnie pójść spać bez strachu o to, że zarzygam żonę i dziecko. W tę przedświąteczną noc życzę Wam tego samego 🙂 Spokojnych snów i dobrych piw! 🙂

grodziskie

Browar: Pinta

Styl piwa: Grodziskie

Wysokość ekstraktu: 7,8%

Zawartość alkoholu: 2,6%

IBU: 20

Piana: obfita, średniopęcherzykowa

Barwa: jasna, żółta

Cena: 6 pln

avatar
Napisane przez

Misio Kororowy