Browar Grupa docelowa Piwne Freaki Pracownia Piwa Saison Styl piwa Szał Piw

ein, uno, un, iczi, en, erti, jeden

ein, uno, un, iczi, en, erti, jeden

Idą święta, a ja już jakiś miesiąc temu kupiłem trochę świąteczne piwo. I to całkiem niechcący (bhawo ja). Głównie z powodu tego, że jestem niedouczonym piwnym abnegatem, który zna tylko style takie jak IPA, AIPA, Belgian IPA, Lager IPA, Stout IPA, NZAIPA, German IPA, Polish IPA i jeśli za długo pomoczę sitko z herbatą i dodam lodu to i IPA Ice Tea.
Nie wiedziałem więc, że saison powinien pachnieć jak woreczek z ziołami odstraszającymi Babę Jagę (swoją drogą: zastanawialiście się kiedyś czy Jaga to imię czy nazwisko?). Pogoda wietrzna, więc ta ździra mogłaby faktycznie do mnie podszybować na to trzecie piętro, ale po tym piwie jestem spokojny. Chuchnę i jej nie ma.


Piwo o którym piszę uwarzyły dwa browary czyli „Peżot z mieszadłem piwowarskim” oraz „naćpany alien-jelonek”. Jak wiemy oba te browary (a zwłaszcza drugi) są nie najłatwiej dostępnymi w butelkach Lublinie, więc nie zastanawiałem się długo przed zakupem. W tym miejscu muszę pochwalić swoją ignorancję gdyż przez zbyt długie myślenie mógłbym nie kupić tego piwa w myśl zasady nie znam się, więc jak ocenię czy dobre? Po co mi to?


Kupiłem je i jestem bardzo zaskoczony i smakiem i co ważniejsze aromatem. No i nazwą. Piwo w nazwie ma jedynkę (słownie: jeden). Nazwa zarazem genialna i debilna. Genialna bo prosta i teoretycznie logiczna. Debilna bo równie dobrze mogli go w ogóle nie nazywać i dać możliwość zaszalenia każdemu z jego nabywców (ja bym nazwał swoje „woreczek”), albo nawiązać do loga jednego z twórców i nazwać je po prostu 307.


Kiedy już otworzycie to piwo święta nasuną Wam się na myśl od razu po zaciągnięciu, zupełnie jak dłuższe posiedzenie w toalecie po powąchaniu kawy. Jest w nich wiele świąt, ale ani grama piernika czyli identycznie jak w reklamie ciężarówki coca-coli: 100% świąt; 0% piernika.


W smaku jest jednak mniej zaskakujące, zupełnie jak ewangelia na pasterce (na pasterce najbardziej zaskakuje zapach współwiernych, ale o aromacie pisałem już wyżej). Czuć zioła, ale bardziej już połączone z chmielem przez co piwo nie jest już aż tak efektowne, ale w żadnym momencie nie wieje nudą. Smaki walczą między sobą o pierwsze miejsce i w każdym łyku wygrywa coś innego- raz chmiel, raz zioła, a raz słody. Jak w porządnym filmie dla dorosłych gdzie występuje więcej niż dwoje aktorów, a każdy z nich co chwilę ma swoje pięć minut przodem do kamery.

Na koniec więc kilka rad:
1) Nie bójcie się Baby Jagi – w taką pogodę siedzi u siebie w domu. (Stawiam, że to gdzieś koło Biłgoraja)
2) Idźcie na pasterkę (jeśli będziecie ładnie pachnieć)
3) Przestańcie oglądać filmy dla dorosłych o których pisałem, bo w pewnym wieku to już nie wypada. (tak jak uganianie się za ŻAPĄ 😉 )
4) Kupcie to piwo i wypijcie. Nie będzie nudy, a to najważniejsze.

jeden

Browar: Pracownia Piwa & Szałpiw

Styl Piwa: Saison IPA

Wysokość ektraktu: 15 blg

Zawartość alkoholu: 6,7%

IBU: 25

Piana: drobnopęcherzykowa

Barwa: złota

Cena: 7 pln

Tempratura: 14 st. C.

 

avatar
Napisane przez

Misio Kororowy