Piwne Freaki Zaproszenia

Złote Kalesony – Bierz wolne u żony

Złote Kalesony – Bierz wolne u żony

Kochani,

Wierszowany tytuł wpisu świetne wpisuje się w nasze najnowsze dziecko wydawnicze czyli „Wieczór z Trunkiem i Rymunkiem”. 

Niemniej jednak tzw. klu czy clue programu jest informacja o Złotych Kalesonach ad 2016!

Zanim opowiem Wam historię złotych kalesonów pozwólcie, że podam Wam szczegóły odnośnie finału edycji AD 2015 oraz najnowszej dwa tysiące szesnastej edycji.

Jeśli chcecie dowiedzieć się szczegółów odsyłamy na stronę pijeszto.pl, gdzie oprócz info nt. kalesonów dowiecie się

1) Jak pić w miejscu publicznym i nie dać się złapać

2) Jak szybko i, co ważne tanio najebać się mając do dyspozycji jedynie 2 zł i sznurówkę

3) Odpowiedź na pytanie: „Denaturat – już  patologia czy jeszcze hipsterka?”

4) Katalog danych osobowych bezdomnych, których możecie użyć przy spisywaniu Was przez straż miejską

5) Regulamin Złotych Kalesonów wraz z całą drabinką i opisem stylów.

 

Losowanie poszczególnych grup odbędzie się za tydzień, a jeśli chętnych będzie więcej niż 30stu wówczas zorganizowane zostaną preeliminacje i osoby najbrzydsze odpadną na starcie. Lub te, które uwarzą najgorsze piwo (ta kwestia ponoć nie jest jeszcze rozstrzygnięta). 

Co zaś się tyczy kalesonów AD 2015 to ich finał zaplanowany jest na styczeń 2017, a dokładnie w dzień święta porteru bałtyckiego. Oznacza to ni mniej ni więcej, że pierwsze piwa złotych kalesonów 2015 były warzone w połowie 2014 roku, a samo rozstrzygnięcie konkursu nastąpi prawie 3 lata później. Nawet nagrody Nobla rozdawane są częściej…

 

Co do historii złotych kalesonów to jak pisałem wyżej sięga ona 2016 lat wstecz. Pierwsze edycje były nieco skomplikowane z uwagi na pogromy chrześcijan na naszych terenach i dopiero ok. roku 966 wraz z chrztem Polski nad Wisłą zaczęto je rozpowszechniać z wielką gorliwością. Sam Bolesław Chrobry zapraszając do siebie Ottona IIIgo na finał Złotych Kalesonów wywarł na swoim gościu tak wielkie wrażenie, że ten oddał mu na jeden wieczór swoją cesarską koronę. Następne wielkie wydarzenie związane z kalesonami miało miejsce w 1410 r. Bitwa pod Grunwaldem odbyła się w teoretycznie tradycyjny sposób, ale prawdziwego zwycięzcę obie strony wyłoniły wieczór wcześniej właśnie podczas finału Złotych Kalesonów. W następnych wiekach złote kalesony miały większy lub mniejszy wpływ na dzieje naszego narodu. Najtragiczniejszy był rok 1772 kiedy to polscy piwowarzy zaprezentowali w konkursie piwa kwaśne. Cała Europa uznała ich za nieudaczników i zabrano nam nasz kraj. Dopiero w roku 1918 nieprzejednani polscy „kwaśni” piwowarzy domowi przekonali wszystkich o tym, że te piwa ” tak właśnie mają smakować” i wszyscy uznali pionierstwo Polaków w dziedzinie warzenia piw kwaśnych. Wówczas na powrót staliśmy się mistrzami złotych kalesonów. Późniejsze lata były lepsze lub gorsze aż w końcu w 1989 r. Lech Wałęsa wystawiając swój Porter Bałtycki w finale złotych kalesonów rozgromił komunistów z ich nędznym Red Alem. W dzikich latach postkomunistycznej samowolki wszyscy zapomnieli o Złotych Kalesonach, aż do roku 2014 gdzie kilku pasjonatów (przez innych złośliwie nazywanych NoLife’ami) z Piwnego Lublina postanowiło wkrzesić tę wspaniałą tradycję. Dlatego wszystkich zachęcamy do brania udziału w konkursie gdyż jak pokazuje historia możecie dzięki temu mieć wielki wpływ na losy Polski oraz świata. Dodatkowo sędziowanie w ZK jest to najprostszy sposób, żeby najebać się za darmo. 

avatar
Napisane przez

Misio Kororowy