Cascadian Dark Ale (Black IPA) Piwne Freaki Wrężel

Wrężel ABRA. American Black Rye Ale.

Wrężel ABRA. American Black Rye Ale.

Gdy pierwszy raz zobaczyłem nazwę tego piwa, to pomyślałem to co wszyscy. Że to czary jakieś. Łeb mam zryty troszkę bardziej niż większość, więc zamajaczył mi również słynny Ibra, piłkarz francuskiego PSG i reperezentacji Szwecji. Jako, że Szwedów nie lubimy za obelżywe uwagi na temat naszych tancerek prężących ciała na Misrzostwach Europy, temat zgasł. Po środowym meczy z Chorwacją temat Euro zgasł tym bardziej. Nie mając więcej pomysłów na rozszyfrowanie nazwy, musiałem przyłożyć się bardziej niż zwykle, założyć swe hipsterskie okulary i poczytać etykietę dokładniej.

American Balck Rye Ale. Amerykańskie czarne, żytnie piwo typ Ale. No, no. Nie zważawszy zbytnio na to, co ta nazwa oznacza przelałem piwo do szkła. Pod kremową czapą piany, skryło się ciemnobrunatne, nieprzejrzyste piwo. Ładnie to wygląda i nie ma się co tu rozpisywać. Pachnie to palonymi słodami, kawą, kakao. Chmiele również dają o sobie znać w żywicznym, ziołowym i lekko owocowym tonie. Miło, rześko i przyjemnie.

W smaku jest całkiem podobnie. W związu z literką R w nazwie stylu, liczyłem na większą gęstość piwa. Zastałem mniejszą, ale tak jak z wydmami i morzem. Też jest zajebiście. Troszkę wodniście, ale w żaden sposób nie pogorszyło to moich doznań. Bardzo fajne. Bardzo pijalne piwo. Każdy łyk kończy się przyjemną, dośc wysoką goryczką w łąkowo trawiastym klimacie. Piwo na pewno nie jest słodkie, pełne. Mogło by być bardziej gęste, oleiste. Ale nie czepiam się. Wszystko jest spoko, Wrężelowy poziom został utrzymany.

avatar
Napisane przez

Majk