Koźlak Piwne Freaki Reden

Recraft Bourbon Bock

Recraft Bourbon Bock

Jeśli nie załatwiliście jeszcze wszystkich swoich spraw, to musicie to zrobić. Spłaćcie kredyty, wyrzućcie starą pasztetową z lodówki. Nakarmcie kota, rybki i psa. Wynieście ziemniaki z piwnicy. Wyjmijcie wszystkie ulotki Telepizzy ze skrzynki na listy. Dokończcie wszystkie rozpoczęte sprawy. Jednym słowem. Jeśli zdecydujecie się na skosztowanie piwa ze zdjęcia, to już Was nie ma. Zmiecie Was. Urwie łeb. Oczyści zatoki nosowe, wyczyści kanały bez borowania.

Piwo to koźlak. Podwójny koźlak. Doppelbock.  Gęsty, słodki, mocny. Niech to piwo zmiata Was powoli. Cieszcie się nim. Łyk, po łyku. To nie trunek na dwa strzały. To trunek na dobrą godzinę picia. Na dwa odcinki serialu. Bez reklam oczywiście. Tylko VOD. W wyglądzie piwo jest brzydkie jak pawłowiczowa z obozu rządzącego. Tak, jak rząd mam w dupie, tak i wygląd odpuszczę.

Słodycz, suszone owoce, karmel, chleb, wanilia i alkohol. To mieszanka buchająca. Bucha to wszystko z tego piwa. Śpiewa to wszystko do ucha. Do nosa śpiewa. Fajnie się tego słucha. Wącha znaczy. Ta wanilia kusi. Ogólnie, nie wiem co jest z ta wanilią w dobrych piwach. Wanilię w piwie uwielbiam. Wanilia w wersji ciastowej, lodowej, czy jogurtowej mnie wkurza. Zamula. W piwie? Co innego. Uwielbiam.

Tu też wanilię uwielbiam. Tak jak każdy łyk. Zaklejający. Gęsty łyk. W każdym łyku wiesz, że pijesz jakiegoś kozaka. Wiesz, że pijesz piwo ponadprzeciętne. Lekka wędzonka, te wszystkie przypiekane chlebki, słody jakieś, karmelki. Na tym wszystkim owoce i ta moja wanilia. Ukochana w piwie. Kozak. Prawdziwy kozak piwo. I by nie było za miętko. By po męsku bardziej było. W piwie czuć alkohol. Fajnie, szlachetnie rozgrzewa. Brawo Recraft.

avatar
Napisane przez

Majk

  • Radosław Milewski

    Najlepszy polski koźlak jaki piłem.