Birbant Robust Porter

Toperz czyli Robust Porter z Birbanta

Toperz czyli Robust Porter z Birbanta

Najczęściej powtarzaną frazą, która była wypowiadana w moim kierunku w liceum było „ale Ty jesteś zryty”. Drugie miejsce zajęło „odejdź pedale”, ale chciałem nawiązać do numeru 1. Im jestem starszy tym więcej racji muszę przyznać koleżankom i kolegom ze szkoły.

Ostatnio nawiedził mnie sen w którym wahadłowiec kosmiczny startował z pola za moim blokiem, po czym wzbił się w powietrze, a następnie zaczął spadać. Spodziewałem się wielkich fajerwerków, które będę mógł pokazać mojemu trzymanemu przeze mnie na rękach synowi. Zamiast tego jednak wahadłowiec odbił się od ziemi niczym piłka, zamienił w gigantycznego batmana i odleciał. Obudziłem się zdumiony.

Birbantowski Robust Porter w wersji „long penis” ma wiele wspólnego z jakże intrygującą wizją mojego ewidentnie niepofałdowanego mózgu.

Po pierwsze piwo to jest bardzo gładkie. Rozlewa się po podniebieniu w tempie procesji bożocielnej, która drepcze w upalny, czerwcowy dzień. Kojarzy mi się właśnie z miękkim lądowaniem ww. wahadłowca. A może to był tupolew?

Po drugie piwo jest ciemne jak batman. Nie jest czarne, ale i on nie był w 100% czarny bowiem zawsze widać jego białą i szerokokostną szczękę. Pięknie się mieni postawione przy lampie w kolorze wiśni, a postawione bardzo blisko żarówki i rozlane w cienkie szkło przypomina barwą świąteczny, klarowny, czerwony barszcz.

Piana, która na początku wyglądała jak spaliny z silników odrzutowych zniknęła zupełnie jak odlatujący człowiek nietoperz. A skoro już przy nim jesteśmy to nie mogę sobie odmówić zarzucenia sucharka sprzed co najmniej 15 lat.

„Idący z ojcem synek zauważa leżącego na chodniku zdechłego nietoperza.

– Patrz tato toperz!

– Synku to nietoperz

– Tak? a taki podobny do toperza”

badum tsss

Przejdźmy jednak w końcu do konkretów.

Aromat jest wprost książkowy. Wyraźnie czuć nuty palone, kawowe i nieco czekoladowe. Trochę tak jak by pić czarną kawę z posypką z czekolady. Tej pierwszej jest znacznie więcej, ale ta druga też jest wyczuwalna. Dodatkowo znajdziemy tu smaki i aromaty ciemnego chleba. I świadomie nie mówię tu o pumperniklu bo kto z Was w ogóle kiedykolwiek go jadł do cholery? Ja sam miałem pumpernikiel w menu na moim weselu, ale za nic nie mogę go sobie przypomnieć bo na pewno pomyliłem go ze zwykłym razowcem! Podejrzewam, że u 99% populacji sytuacja jest podobna. Przecież nikt z nas zapytany rano czy do kanapki z kiełbasą woli bułkę czy chleb nie odpowie: -hmmmmm po dłuższym zastanowieniu, me kubki smakowe skuszą się na pumpernikiel (WTF?). Krótko więc: paloność, kawa, czekolada, ciemny chleb.

W smaku mamy właściwie to samo co w aromacie, a to w piwach uwielbiam. Najgorszy scenariusz w piwie to taki, w którym wyczuwacie nosem wszystkie aromaty świata, włącznie z nieistniejącymi, a w smaku dostajecie gazowaną piwniczankę posłodzoną sztucznym miodem z dodatkiem woskowiny z uszu, która ma odpowiadać za goryczkę.

Tutaj sprawa jest prosta. Mówisz do piwa: „Typie! Wywąchałem w tobie kawę, paloność, czekoladę i ciemny chleb i chcę to dostać w smaku God damn it!” A piwo odpowiada na to: „ok, żaden problem. Oto zamawiane smaki”

Browar Birbant warzy piwa, z których zawsze byłem zadowolony. Z jednych bardzo, z innych normalnie, ale nie spotkałem się z sytuacją w której żałowałbym zakupu ich piwa. Piłem już Robust Porter od panów Sosnowskiego i Kuli, ale była to wersja „regular penis”. Była fajna, ale niczego nie urywała. Z wersją dobule jest nieco inaczej bo jak łatwo się domyślić wszystkiego jest więcej. Najważniejsze jednak, że jest świetnie zbalansowane i można chyba jedynie żałować, że podstawowa wersja tak nie smakowała.

Każdemu kto nie boi się ciemnych piw serdecznie polecam, a piwowarom podpowiadam zmianę nazwy na „Toperz”. Komu się podoba niech lajkuje, albo od razu zasypie fanpage browaru taką propozycją.

 Browar: Browar kontraktowy Birbant. Uwarzone w browarze Witnica

Styl: Double Robust Porter

Wysokość ekstraktu: 18,1%

Zawartość alkoholu: 7,8%

IBU: 49

Piana: średnio i grubopęcherzykowa

Barwa: Brunatne, z rubinowymi refleksami.

Temperatura: 11 st. C.

Cena: 7,9 PLN

SONY DSC

 

PS. I niech ktoś kurwa w końcu pochwali moje zdjęcia z kwiatkami, bo tyle się staram i żadnej reakcji!

avatar
Napisane przez

Misio Kororowy

  • sioster

    No zryty jesteś:)))
    piękne, cudowne, wróżące nadchodzącą wiosnę kwiaty.. wreszcie coś więcej niż szkło!
    a kiedy jakaś recenzja bro without %? czy to już profanacja?

    • Misio Kororowy

      Profanacja, ale od czego jesteśmy? Zrobi sie i test non-alco