Brown Ale Perun Piwne Freaki

W orzechowym chruśniaku

W orzechowym chruśniaku

Kilka lat po wymarciu dinozaurów uczęszczałem do liceum. Kiedyś dostałem jedyneczkę za wyrażenie opinii na temat Adama Asnyka: „sorko, Asnyk naćpał się z resztą swych ziomków poetów, siadł przy limbie i napisał co mu się tam umaniło we łbie. Co to ma wspólnego z ojczyzną?”. „pała, siadaj”.  Nie inaczej jest z tytułowym wierszem Leśmiana. Jedyne co w tym wierszu ma jakiś sens, to zdanie „bąk złośnik huczał basem, jakby straszył kwiaty”. Jak wszyscy wiemy, bąk, ludzka rzecz, więc choć jeden pisał o rzeczach bliskich ludziom, a nie swoich narkomańskich przewidzeniach.

Jako, że chruśniak Leśmiana jest malinowy, a nasz jest orzechowy (i nie chruśniak, a gaj) to powiedzmy trochę o Orzechowym gaju. A mówić jest o czym, bo to jedno z bardziej pozytywnych piw jakie piłem. Już po przelaniu piwka do szkła jest miło i przyjemnie. Fajnie ciemne piwo przykrywa równie fajna gęsta puchowa piana. Lecz to jest pikuś, bo najlepsze przychodzi wraz z odłożeniem na półkę zmysłu wzroku. I tutaj suchar prosiakowy: „stoi Baca pod drzewem, wyjmuje oczy, wiesza na gałęzi i mówi: oczywiście”. Więc, gdy oczy już wiszą, to możemy przejść do wąchania. Na wąchaniu nie należy się skupiać, bo piwo to ma tak zajebisty aromat, że i tak nas rozłoży na łopatki. Zaczyna się palonością. Jest czekolada i kawa. Jednak z każdym zaczerpnięciem powietrza do głosu zaczynają dochodzić orzechy. Coś wspaniałego. Wąchając to piwo możemy przenieść się w myślach pod wielką leszczynę, czego dodatkowym plusem jest brak zagrożenia kleszczem na dupie. Piwo to można wąchać godzinami.

Lecz wybraźmy sobie, że Baca z powyższego kawału sepleni. Jego wypowiedź brzmiałaby mniej więcej tak „osywiście”, a stąd już rzut beretem do nosy wiście, więc uznajemy, że możemy przestać wąchać przechodząc do kolejnego zmysłu, jakim jest smak. Smak jest lekko upośledzonym kuzynem aromatu tego piwa. Lecz jako ludzie na poziomie, nie uważamy, że upośledzonych kuzynów powinniśmy kochać mniej, więc w smaku lubujemy się równie mocno co w zapachu. Tutaj jest również czekoladowo, troszkę bardziej kwaskowato niż w zapachu. Orzechów jest też jakby mniej, lecz wciąż muskają nas one po zapachu, nie bacząc, że Baca odwiesił już nos na gałęzi.

Naprawdę świetne piwo.

_DSC0462

Browar: Perun

Styl: Brown Porter

Wysokość ekstraktu: 13

Zawartość alkoholu: 5,6%

IBU: nie wiadomo

Barwa: Czarna, z brązowymi przebłyskami

Temperatura: 12 st

Cena: około 8-9 zeciszy

avatar
Napisane przez

Majk