India Pale Ale Piwne Freaki Raduga

Raduga Kings of the sun

Raduga Kings of the sun

Nie wiem dlaczego, ale zawsze myślałem, że syn słońca mieszkał gdzieś w okolicach dzisiejszego Meksyku. Na piramidzie jakiejś. U Azteków, czy cuś. Ale wiecie. Jak to u mnie. Myśleć to ja sobie mogę, lecz to jednak pisanie wychodzi mi lepiej. Paczę na etykiete jeszcze raz, a to nie son of the sun, lecz kings of the sun. Pora spać. Widzimy się jutro.

Dzień dobry. Zawsze myślałem, że król słońca to mieszkał gdzieś w okolicy dzisiejszego Egiptu. Zresztą, w czasach, gdy mieszkał tam król słońca, to też był Egipt. Etykieta zmyla mnie już po raz kolejny, bo okazuje się, że to nie król, a królowie i nie z Egiptu, a z Nowej Zelandii. Na kontrze czytałem tylko skład piwa. Reszty nie czytałem. Może coś tam się z tymi królami wyjaśnia. Jeśli się nie wyjaśnia, to ja Wam wyjaśniam. Chodzi o to, że nowozelandzkie słońce po królewsku opieka rosnący tam chmiel. W zbiorach uczestniczą opłacane sowicie Diabły Tasmańskie, przez co nowozelandzkie chmiele są marką samą w sobie królewską. Nie wiele ustępują nowej fali z Ameryki. Ekipa z Radugi zawinęła te chmiele (i jednego diabła też) i ugotowała z nimi piwo (z diabłem nie).

Pozwólcie, że skończę już te farmazony i przejdę do piwa, bo „Kings of the Sun” jest kolejnym po „Świętej Górze” piwem ciekawym. Aromat to czysty chmiel. Mega nachmielone piwo. Mamy tu wszystko, od tropikalnych owoców, przez las, żywicę, aż po zapach mokrej trawy. Niezła jazda w nosie.

Pierwszy łyk to strzał w gębę, bo w smaku pierwsze skrzypce gra słód. Piwo jest mega pełne. Jakbym był stetryczałym dziadem, napisałbym, że ciężkie, ale dziadem nie jestem więc nie napiszę. Piwo jest gęste, a przed uczuciem ciężkości broni go bardzo fajna, chmielowa, mocna i lekko trawiasta goryczka. W smaku pojawia się jakiś nowy wątek, biały owoc. Może winogron? Może liczi? Coś w ten deseń. Całą degustację to właśnie ten nowy wątek intrygował mnie najbardziej. I tak zaintrygowany nawet nie wiem kiedy, wypiłem całe piwo. New Zeland IPA z Radugi. Spoko. Smacznie i znów inaczej niż w sztampowych ipach jakich na półkach setki.

Browar: Raduga

Styl: New Zeland IPA

Wysokość ekstraktu: 16

Zawartość alkoholu: 6,5 %

IBU: Fajna kontrująca goryczka.

Piana: Bardzo gęsta.  Zbita. Trwała.

Barwa: Ciemne złoto, lekko zmętnione

avatar
Napisane przez

Majk