Piwne Freaki Profesja Świąteczne

Profesja. Kolędnik, czyli piwo świąteczne

Profesja. Kolędnik, czyli piwo świąteczne

Krasnali jest wielu i mają wiele różnych profesji. Wiemy jak jest. Od dziś wiemy już też, że krasnal kolędnik to niezły skurczybyk. Wyrazisty jak Antoni od wojska. Dominujący jak Seba na dzielnicy. Ostry i nie znoszący kompromisu. Taki jest Kolędnik. Tegoroczne piwo świąteczne z Browaru Profesja.

Jeszcze przed otwarciem butelki piwo bucha goździkami i piernikiem. Wystarczy etykietę powąchać. Lub denko butelki. Cokolwiek. Po otwarciu butelki, to już kosmos. Tak intensywnego zapachu nie czułem dawno. Jeśli szukasz piwa, które wprowadzi Twój dom w świąteczny klimat, to znalazłeś. Świąteczne aromaty rozejdą się też po domach sąsiadów. I sąsiadów sąsiadów. Po całej dzielnicy. Wszędzie.

Zaznaczam. Musisz być na to gotowy. Przed otwarciem tego piwa kup sobie goździkowych i piernikowych świeczek w Rossmanie. I Cynamon z jabłkiem też kup. Ta sama rodzina zapachów. I korzenną sobie kup. I wdychaj te świeczki. Przyzwyczaj się. Mógłbyś je jeszcze lizać. Też by nie zaszkodziło, bo smak to kontynuacja przyprawowej jazdy. Piernik i goździk. Cynamon. Miód. Dodatkowego smaczku dodaje alkohol. Delikatnie rozgrzewający. Nie żaden tam spirol. Nie, nie. Nalewka jakaś.  Korzenna. Może miód pitny? Coś ten deseń.

Odczucie w ustach jest świetne. Piwo wręcz zakleja każdą szczelinę ust. Jak miód. Jest słodkie, oleiste i aksamitne. Niskie nasycenie jeszcze potęguje to odczucie. Trunek to zdecydowanie degustacyjny i nie oszukujmy się, więcej jak siedmiu na posiedzeniu nie wypijecie 😉 Dobry eksperyment. Wyrazisty. Prawdziwe piwo świąteczne.

baner-wpis

avatar
Napisane przez

Majk