Porter Łódzki

Gdy za oknem 7 stopni, wiedz że już czas. Już czas, by do szkła lać portera. Są dwie szkoły jesiennych powrotów do Portera. Pierwsza to szkoła „mięczakowa”, do której należę. Polega ona, na wybieraniu porterów raczej lżejszych w odbiorze, delikatnych. Druga to szkoła prawdziwych „piwnych twardzieli” lejących w szkło od razu coś z grubej rury. Coś palonego i ostrego jak zgaga.

Jako, że wciąż moczę się po nocach na myśl o cięższych porterach to wybrałem na dziś Porter Łódzki. Przedstawiciel raczej delikatniejszego nurtu stylu. Piwo, pomimo olbrzymiego woltażu (9.5 % alk) jest piwem bardzo przyjemnym w odbiorze. W sam raz na powolne sączenie przy wieczornej pracy.

Jak już siedzę przy tym kompie wieczorem i udaję, że pracuję, to napiszę kilka słów o wyglądzie. Słów kilka, bo ubywa wzmianka o pianie, której nie ma. Znaczy jest przez kilka sekund warstewka różowej, centymetrowej warstwy bąbelków, lecz redukuje się szybko do zera. Samo piwo ma barwę ciemnobrunatną, lecz podtykając je pod lampę uda się dostrzec, że nie jest całkiem nieprzeniknione, pobłyskuje rubinowo. Zawsze rozczulam się gapiąc się w ciemne piwa pod lampą. Jest w tej barwie coś pięknego i dostojnego. Czy jestem już jebnięty? Jak myślicie?

Bez względu na wynik sondy na temat niepełnosprawności mojego mózgu wącham to piwo, bo wąchać jest co. Pumpernikiel, skórka chleba, ale przede wszystkim owoce. I to zarówno te suszone (śliwki), jak i te żywcem wyjęte z likieru (wiśnie). Świetny zapach. Wszystko to lekko zawiane alkoholem, ale takim przyjemnym, w likierowym wydaniu. Mniam.

W smaku jest podobnie. Bardzo delikatne w odbiorze, przyjemne piwo. Nadal dominują tu likierowe owoce, lecz nuty czekoladowe i pumpernikielowe również są obecne. Porter Łódzki przyjemnie rozgrzewa w gardle, goryczka jest znikoma. Warto wspomnieć, że to aż 22 blg, co w połączeniu z bardzo niskim wysyceniem daje nam odczucie lepkości w ustach. Przyjemne do ostatniego łyka. Polecam.

Browar:  Browary Łodzkie

Styl: Porter

Wysokość ekstraktu: 22

Zawartość alkoholu: 9,5%

IBU:  Prawie nieodczuwalna

Piana: Słabiutka.

Barwa: Brunatne, pod światło posiada rubinowe przebłyski. Klarowne

 

avatar
Napisane przez

Majk

  • Mateusz Barwa

    Witam! Czy to piwo zostało kiedykolwiek rozlane do butelek? 🙂