BroKreacja. The Dancer. Witbier
Brokreacja Piwne Freaki Witbier

BroKreacja. The Dancer. Witbier

Ale beka. Rozszyfrowałem grafika BroKreacji. Ta metroseksualna postać. Ten transwestyta na etykiecie to specjalnie jest. By oko przykuć. Oko przykuć, do zakupu zmusić. Do wypicia. Ze smakiem. Albo nie? Grafik płakał jak rysował. Porażony jest. Nie. To bez sensu. Ta tancerka nawet cycków nie ma. Zamierzone w ciul. Dobra robota grafiku. Złapałeś mnie. Jak karpiarz karpia. Na kulki proteinowe.

Read More
Cieszyński Witbier.
Piwa codzienne Witbier Zamkowy w Cieszynie

Cieszyński Witbier.

Mieli w Cieszynie chwile przestoju. Może to kwestia zbiorów truskawek, a może dolegliwości żołądkowych. Nie wiem i w sumie mniej ważne. Ogarnęli się. Pozbierali i uwarzyli kolejne piwo. Piwo na lato. Nie żadne rabarbarowe sikacze. Nie żadne piwa z colą. W Cieszynie uwarzyli Witbiera. Pszeniczne piwo z kolendrą i skórką pomarańczy.

Read More
Miłosław Witbier.
Miłosław (Fortuna) Piwa codzienne Witbier

Miłosław Witbier.

Jest spoko. Ciepło coraz bardziej, co prawda jajka się pocą, ale wreszcie piwo wchodzi w porę roku, gdzie może spełniać swą główną rolę. Piwo może gasić pragnienie. Bezstresowo, bez zbędnego puszczania bąków, czy pisania o tym kolaboratów. W zwykły sposób. łatwo, szybko i przyjemnie. Napiszę więcej. Idzie pora roku, gdzie piwa pije się więcej.

Read More
Jan Olbracht. Piotrek z bagien. Earl Grey Imperial Witbier.
Jan Olbracht Piwne Freaki Witbier

Jan Olbracht. Piotrek z bagien. Earl Grey Imperial Witbier.

To jest styl, to jest gracja. Elegancja. Haszysz, koka, hera, jakby to zaśpiwała pewna czarnowłosa małolatka. Tyle barw, tyle snów. Wśród barw idzie Piotr. Piotrek w zasadzie. Z bagien. Upojony. Upalony. Bergamotką, herbatą, skórkami pomarańczy i chmielem. Ma taką fazę, że nie wie gdzie idzie. Oczami widzi, że jest na rybach, lata z wędką za szczupakiem. Widzi też słupy. Z prądem. Wysokiego napięcia słupy. Prąd kojarzy mu się dobrze. Z fazą. Z odlotem. Idzie tak ten Piotrek przez pola, lasy. Idzie w na wschód, mija Piotrków, obwodnicą. Po prawej widzi zajazd. „Krokus”, czy jakoś tak, od kwiatka zwany. Kwiaty, kojarzą mu się dobrze. Z odlotem, z fazą. Palone w sziszy kwiaty dają radę. Trzeba tylko wiedzieć jakie kwiaty palić.

Read More
Piwojad. Blanka. Witbier
Piwne Freaki Piwojad Witbier

Piwojad. Blanka. Witbier

Styrany do domu przylazłem. Ledwo żywy. Wyobraźcie sobie, że musiałem pójść do sklepu z buta!! Nie autem. 300 metrów. W jedną stronę!!! Skandal. No. Więc przylazłem do tego domu styrany i ledwo żywy. Piwa mi się zachciało. Lekkiego, rześkiego. Taki wiecie? Zimny prysznic na łeb. Prysznic w grę nie wchodził, bo odkąd przeprowadziłem się na Rudnik, to przez problemy z wodą, prysznic jest luksusem.

Read More
Słodowy Dwór Białe Podlaskie
Piwa codzienne Witbier

Słodowy Dwór Białe Podlaskie

Dziś na szybko, bo idę lepić śnieżki i rzucać bałwanami. Na przekór wszystkiemu, na przekór mrozom właściwie i zimie niewychowanej, zapodałem sobie Witbiera z Browaru Słodowy Dwór. Browar mieści się na Podlasiu, czyli…
Doctor Brew American Witbier
Doctor Brew Piwne Freaki Witbier

Doctor Brew American Witbier

„Dzisiaj miałem piękny sen. Na prawdę piękny sen. Wolności moja, śniłem, że…”
Kolejne piwo od sympatycznych kolegów w idealnie wyprasowanych koszulkach o pięknych kołnierzykach. Na wstępie napiszmy kilka słów o piwnym stylu, co go ktoś nazwał Witbierem. Witbier to słomkowe piwo pszeniczne z dodatkiem kolendry i skórki pomarańczy. W zapachu mieć powinniśmy umiarkowane nuty kolendry, wspomnianej skórki pomarańczowej. Cechować się powinno, wysoką, trwałą pianą. W smaku powinno być przyjemnie słodkie, dośc wytrawne, rześkie, często o kwaśnym finiszem. Zarówno nuty chmielowe, jak i goryczkowe powinny tutaj być na poziomie marginalnym. W żaden sposób nie przysłaniającym głównych bohaterów. Kolendry i skórki pomarańczowej… Tyle słowem wstępu.

Read More
Wrężel Double Witbier
Piwne Freaki Witbier Wrężel

Wrężel Double Witbier

Pamiętam jak w szkole dostawało się dubla: „Zżynałeś pracę domową. Dodatkowo zerżnąłeś ją z błędami. Siadaj. DWA.”, „Ale Sorko, ja ją zżynałem dziś rano od Pani córki, jak sorki nie było już w domu”. „Drugie DWA. Za pyskowanie”. I tak wiedziałem, że drugie dwa było za bałamucenie córki. Ze złości. No ale nic to. Sedno sprawy jest takie, że kiedyś duble były rzeczą raczej nie pożądaną (córki nauczycieli, to co innego). Dziś wszystko musi być dubel. Dla przykładu. Dubeltowe wydechy w autach. Kiedyś auto mogło mieć jedną rurę i było dobrze. Dziś rury muszą być dwie, i to najlepiej podwójne. W piwach mamy to samo, a że uparłem się, że piwo to moja działka, to tym się dziś zajmę. Double Witbier z browaru Wrężel.

Read More
Page 1 of 2