Browar Brodacz. Duży Volt.
Brodacz Piwne Freaki Polskie IPA

Browar Brodacz. Duży Volt.

Ależ była burza. Ależ gówna się wylało. Skok na markę, krzyczeli jedni. Grabienie chorego człowieka, wtórowali inni. Jeszcze inni piali coś, że beergeecy to takie stworzenia, co to alkohol spożywają w większej kulturze i spożywanie trunku sygnowanego niejakim Wiesławem, to hańba, wstyd i kolejne obniżki ratingów dla Polski. No. Więc, jak już internety poszczekały, to przyszedł kwiecień. Warszawski Festiwal Piwa i premiera znienawidzonego, z założenia paskudnego piwa. Duży Volt. Dziewiątka w stopniach volt. Beretorylec z założenia. Co z tego wyszło?

Read More
Browar Zakładowy. Pierwsza Zmiana. Polskie Jasne Ale
Piwa codzienne Polskie IPA Zakładowy

Browar Zakładowy. Pierwsza Zmiana. Polskie Jasne Ale

Na wstępie. Odrzucam to, że kocham tych chłopców miłością małego księcia do róży (czyli nie gejowską, mam nadzieję). Odrzucam też to, że kocham Poniatową miłością sąsiedzką, bo połowa moich znajomych urodziła się lub została spłodzona w tymże właśnie mieście. Odrzucam to wszystko i całkowicie odrzucony siadam napić się piwa. Piwo to „Pierwsza zmiana”, czyli Polskie Jasne Ale.

Read More
Reden Indiana Polish. India Pale Ale.
Piwne Freaki Polskie IPA Reden

Reden Indiana Polish. India Pale Ale.

Pora. Bardzo ciekawe zjawisko. Pora do wora. Wrzuć pora do zupy. Są też pory roku lub pory na nosie. Zdarzyć się może jeszcze jedna rzecz. Może nadejść pora. Na coś (lub kogoś). Nie piszę o porach z przypadku. Jakiś czas temu pora wzięła i nadeszła. W świętochłowickim Browarze Reden nadeszła pora uwarzenia dwusetnej warki piwa. Dziś mam to piwo w szkle. Piwo uwarzone właśnie tamtą, wspominaną porą, jakiś czas temu.

Read More
Solipiwko. Nomono Freestyle PIPA.
Piwne Freaki Polskie IPA Solipiwko

Solipiwko. Nomono Freestyle PIPA.

Polish India Pale Ale. Jakiś psotnik wymyślił tę nazwę specjalnie dla skrótu. PIPA, PIPA, PIPA, jak mawiała Olszówka w kultowych już Lejdis. Ale dziś przed nami stoi piwo, którego skrót mógłby równie dobrze brzmieć VERY LONG DICK i też nikogo by to nie ruszyło. Nie ruszyłoby z prostej przyczyny. Piwo ma tak zajebistą etykietę, że cała reszta odchodzi w siną dal.

Read More
Page 1 of 1