BroKreacja. The Gravedigger. Russian Imperial Stout.
Brokreacja Piwne Freaki Russian Imperial Stout

BroKreacja. The Gravedigger. Russian Imperial Stout.

Byłem dziś na spacerze. Z synem. Lubię go. Fajny chłopak. Inteligentny i przystojny. Po tacie. Synek biegał z kwiatka na kwiatek. Jeszcze nie skacze. Jeszcze biega i zrywa. Dla mamy. Kocha ją. Jak ja. No. Więc łaziliśmy tak z młodym po krzakach, aż zobaczyłem ziemię. Zamyśliłem się. W głowie usnuły mi się wizje, co tam w tej ziemi siedzi. Co się w niej kryje. Jak dżdżownice robią kupę? (i jak się bzykają?). Czy Ziemia jest faktycznie naszą matką? Matką Ziemią?

Read More
Browar Stu Mostów. Rye RIS.
Piwne Freaki Russian Imperial Stout Stu mostów

Browar Stu Mostów. Rye RIS.

Opowiem Wam historię, która zaczyna się dawno, dawno temu. Więc gdzieś, właśnie w tamtych czasach, żył sobie Pan Wrocław. Nie Wacław, nie Wiesław, a Wrocław właśnie. Pan Wrocław był niesamowitym lovelasem. Nie popuszczał żadnej. Ani jednej. Jakby był kobietą, to mówili by na niego puszczalska. Był facetem, więc wszyscy patrzyli na niego z podziwem. Pan Wrocław w końcu kiedyś wpadł. Gumka pękła, czy kochanka go złapała, nie ważne. Ważne jest to, że spłodził potomka. Nazwał go na swą cześć. Wrocław go nazwał. Tradycja ta trwała wiele lat. Setek lat. Tatko lovelas płodził syna i nazywał go Wrocław. Tak powstało miasto. Miasto stu mostów. A to wszystko prawda jest.

Read More
Hopium. Michaił Jackson. White RIS
Piwne Freaki Russian Imperial Stout

Hopium. Michaił Jackson. White RIS

Chcesz walnąć piwko pod pretekstem wypicia kawy? Idź czym prędzej do pubu i poproś o Michaila Jacksona. Wlej go do szkła. Piwo jest ciemnozłote (pierwsza warka była jasno złota), ale to nie ma znaczenia, bo  pijemy go z kubasa do kawy. Już podczas przelewania Michaił chłosta nas kawą. Dosłownie. W okolicy roznosi się aromat, jakby otworzyć hermetyczną torebkę z kawą. Jacobsem zielonym. Mielonym. Takim wiecie? Plujkiem. To jest dokładnie ten zapach. Niejedna kawa na rynku nie łoi po nosie kawą tak, jak Michaił.

Read More
Solipiwko. Waligóra. Russian Imperial Stout BA
Piwne Freaki Russian Imperial Stout Solipiwko

Solipiwko. Waligóra. Russian Imperial Stout BA

Ojciec. Najczęściej jeden z bardziej niedocenianych kolesi na świecie. Niedocenianych przez synów oczywiście. Ojca docenia się najczęściej wtedy, gdy jego już nie ma. Gdy odszedł. Do lepszego świata. Do Bozi. Cieszy krok Wojtka Solipiwko, który poświęcił piwo ojcu. Ojciec miał ksywkę. Waligóra go zwali. Patrząc na Wojtka, wiadomo dlaczego. Chłopak, niemały. Łatwiej ubrać, niż wyżywić. Po ojcu pewnie.

Read More
Perun. Bafomet. Russian Imperial Stout
Perun Piwne Freaki Russian Imperial Stout

Perun. Bafomet. Russian Imperial Stout

Polska to dziwny kraj. Przynajmniej w dzisiejszych czasach. Jak ja chodziłem do szkoły, to ściany w kiblach pełne były napisów, wśród których wyraz DUPA uznany by został za szczyt kultury i elokwencji. Dziś? Broń Cię Panie Boże. Dupa? Więzienie, ścięcie, a przynajmniej miesięczny zakaz gry w Minercrafta i League of Legends. By żyło się lepiej! By żyło się lepiej! Wszystkim!

Read More
Baba Jaga. Elixir Russian Imperial Stout.
Baba Jaga Piwne Freaki Russian Imperial Stout

Baba Jaga. Elixir Russian Imperial Stout.

Nie będę ukrywał. Wiedziałem czego spodziewać się po tym piwie. Nie wiedziałem jednak, że aż tak. Ale o tym później. Teraz o dziwo o wyglądzie. Rzadko mi się zdarza, ale dziś muszę. Piwo jest piękne. Nieprzejrzyste, jak mój mózg. Czarne, jak asfalt grzany słońcem. Piana, to poezja. Złożona raczej z grubszych niż chudszych bąbli, ale co z tego? Spójrzcie na zdjęcie. Coś pięknego. Piękne zdjęcie? Dzięki, ale pisze o pianie. Nie towarzyszyła mi ona zbyt długo, ale przez czas towarzyszenia robiła robotę. Zupełnie jak ekskluzywna pani na godzinę. Przygoda nie trwa długo, ale zapamiętasz ją na długo.

Read More
Page 2 of 3