Sierra Nevada. Porter
Piwne Freaki Porter

Sierra Nevada. Porter

Klasyka. Zawsze kojarzyła mi się ze starymi ludźmi, moczem i nudą. Tak było przez jakieś naście lat. Pobrałem pierwszą komunię, zacząłem rozglądać się za laskami. Przerobiłem pierwsze pocałunki i wyjazdy nad jezioro. W tym gdzieś okresie dowiedziałem się, że: a) klasyka to nie tylko muzyka klasyczna (ta dalej kojarzy mi się z nudą), b) klasyka to nie to samo co klasyk. I był to przełom w mym życiu. Nie pierwszy i nie ostatni przełom. Od tamtej pory cenię klasyki. Auta, utwory muzyczne, filmy. Cenię też piwa, które są klasykami.

Read More
Artezan. Rokokoko. Porter z kokosem
Artezan Piwne Freaki Porter

Artezan. Rokokoko. Porter z kokosem

Yyyy. Perła, perła, wódka, kiełbasa, perła, wódka, czyli majówki ciąg dalszy. Ale samym grillem i perłą nie wyżyję. Trzeba czasem dziabnąć coś innego. Innego w smaku. Coś o innych oczekiwaniach. Złapałem więc za Rokokoko. Bez większych nadziei, bez większych oczekiwać. Portera mi się chciało. Lekkiego raczej.

Read More
Piwoteka. Porter Bałucki.
Piwne Freaki Piwoteka Porter

Piwoteka. Porter Bałucki.

Miałem ochotę na takie piwo. Takie wiecie. Dobre jakieś, ale nie do końca wiadomo jakie. Tak mi się właśnie przydarzyło. Jak kobiecie na zakupach. Wiem, że bym chciał, ale nie wiem co. Ogólnie, ciężkie jest życie miłośnika piwa. Jak mam ochotę na piwo, to nie ma, że skoczę do Żabki po dwa leszki i dorzucę kolejne dwa miłosławy. Nie ma tak. Piwny miłośnik ma właśnie takie dylematy. Coś by, wypił. Ale co? Nie wiem. Jak baba zupełnie.

Read More
Page 1 of 1