Weihenstephaner. Hefe Weissbier.
Niemcy Piwa codzienne Pszeniczne

Weihenstephaner. Hefe Weissbier.

Można w hipermarkecie wyszarpać koszykiem coś co spowoduje banana na gębie. I nie jest to bułka bagietka wyceniona poniżej zeta. Masło w promocji też nie. To piwo. Nie rzemieślnicze. Niemieckie. Pszeniczne. Nie od dziś wiadomo, że niemiaszki pszenice warzyć potrafią. Tutaj to udowadniają. W koszyk napchałem jeszcze kilka innych specyfików, ale o tym innym razem.

Read More
Mgły pszeniczne. Browar Słodowy Dwór
Piwa codzienne Pszeniczne Słodowy dwór

Mgły pszeniczne. Browar Słodowy Dwór

Mam ziomka. Świetny gość. W robocie tyra za trzech. Siedzi cicho. Wiem, że jakby mógł, to polutowałby po gębie, jednego, czy drugiego. Ale siedzi cicho. Szanuje swą prace, tak jak ja szanuję jego. Nie szanuję go za pracę. Nie szanuję go za spokój, choć jedno i drugie, jest warte szacunku. Szanuję go za miłość. Szanuje go za miłość do piw pszenicznych. Kocha je. Uwielbia. Wiem, że gdy płuka gardło siódmym kasztelanem z rzędu, to tęskni za pszenicznym. Pysznym pszeniczniakiem o aromacie banana. Banana i goździka. Wiem to. Wiem też, że człowiek to zarobiony. Pełen obowiązków. Ale kocha piwo. Kocha piwo pszeniczne.

Read More
Baba Jaga. Mulk
Baba Jaga Piwne Freaki Pszeniczne

Baba Jaga. Mulk

Bym nie wiem jak się starał pisać na poważnie, to przeszkodzą mi w tym króliki.  Jeden z nich jawnie i bezwstydnie wprowadza materiał genetyczny do organizmu królika drugiego. Cała ta ruchawcza orgia dzieje się na etykiecie. Oczami wyobraźni rysuję sobie sytuację, że sześcioletni chłopczyk poszedł do Tesco na zakupy. Z rodzicami. Kupić kiełbaskę, jajeczka, wódkę i co tam jeszcze na Wielkanoc jest potrzebne. Chłopczyk ten, czekając na tatusia wsadzającego do koszyka siedemnastą już butelkę ognistej wody kontempluje etykietę Mulka. Widzi te króliki. Kilkanaście lat później, przebrany za Spidermana morduje bezwzględnie przypadkowo napotkanego w centrum miasta gołębia. Jak widać, z etykietami trzeba uważać. Kostium spidermana już mam. Kto wie, kto wie.

Read More
Lodzer Mensch
Piwne Freaki Piwoteka Pszeniczne

Lodzer Mensch

Yyyy? Hmm? Piwo Chociebuskie? Ale że co? Ale o co chodzi? Dobra. Otwórzmy. Chmielarz warzył, więc pewnie da się to wypić. Przelane do szkła kojarzy mi się dobrze. Wygląda jak piwo. U szwagra byłem w niedzielę, heńka pił. Wyglądało podobnie, a heniek to podobno najlepsze piwo na świecie. To dziś jest zmętnione trochę bardziej. Mniej bulgocze. Piana ładniejsza, ale to może być omam wzrokowy. Piana ładniejsza? Od heńka? No co wy? Piana chyba wystraszyła się powagi sytuacji, bo znikła dość szybko. Na szczęście byłem przebieglejszy i zdążyłem cyknąć jej fotę.

Read More
MelonMan
Piwne Freaki Pszeniczne Reden

MelonMan

MelonMana w Wikipedii nie znalazłem, ale jakbym znalazł to definicja mówiłaby pewnie coś o człowieku ubóstwiającym się w kąpielach. Kąpielach w dojrzałych owocach. W takich choćby prawie brązowych bananach. Rozgniecionych…
Primator Weizenbier
Czechy Piwa codzienne Pszeniczne

Primator Weizenbier

Przed nami piwo znane każdemu przedstawicielowi homo sapiens, którego piwne wojaże sięgają choćby o krok dalej niż półka z Tyskim, czy Harnasiem. Nie musi być to wcale duży krok dalej. Wystarczy malutki. Taki kroczek przedszkolaka.  Dwa kroki w prawo lub lewo w hipermarkecie. W zasadzie na każdej półce z piwami importowanymi napotkać można na wypusty z czeskiego browaru Náchod. Jest ich zawsze kilka, ale dziś chciałem napisać Wam ciekawostkę. Okazuje się, że jedno z piw z tego browaru, dokładnie Primator Weizenbier zdobył w 2013 roku tytuł World’s Best Beer 2013. Oczywiście można umniejszać rangę tego konkursu, można wymyślać, że to nie jest prawdziwy konkurs. Że to, że tamto. Że komercja, że fuu, że pruut. Prawda jest jednak taka, że Primator zostawił w pokonanym polu kategorii Weizen piwa reprezentujące Czechy (to kij), ale i Europę, a jak wiemy umiejscowieni w Europie niemiaszki mają kilku mocnych przedstawicieli w stylu piw pszenicznych.

Read More
Page 1 of 3