Browar Czarnków. Noteckie Pils Jasne.
Czarnków Pils Piwa codzienne

Browar Czarnków. Noteckie Pils Jasne.

Nie samym kraftem człowiek żyje. Człowiek żyje też rodziną, pracą, problemami, ale oczywiście piwem nierzemieślniczym również. Byłem w teskaczu po pieluchy. Promocja była. Tam często są promocje na pieluchy, tylko zastanawiam się, dlaczego młody jeszcze w pieluchach chodzi. To chyba raczej moja wina, jako rodzica, więc już się tym nie zajmujmy. Zawsze jak jestem w teskaczu to mam olbrzymią frajdę w buszowaniu po półkach z piwem. Tak jest tego dużo, że aż szok. Nie wiem, jak Wam. Mi to zawsze sprawia przyjemność.

Read More
Browar Osowa Góra. Bydgoskie Sesyjne Pils.
Pils Piwa codzienne

Browar Osowa Góra. Bydgoskie Sesyjne Pils.

Znów zachciało mi się pisać. Musiałem kilka dni odpocząć. Od piwa. Od pisania. Od pisania bardziej niż od piwa, ale wiemy jak jest. Wracam, bo na odpoczynku zdarzyło mi się wypić piwo, które zrobiło na mnie spore wrażenie. Piwo nazwałbym rzemieślniczym podejściem do Pilsa. Stylu raczej nudnawego, choć nie ukrywajmy, jednego z najbardziej pijalnych na świecie.

Read More
Browar Nepomucen. Tomyski Pils.
Nepomucen Pils Piwa codzienne

Browar Nepomucen. Tomyski Pils.

Nowy Tomyśl. Dla mieszkańców ściany wschodniej kojarzący się raczej z bramką na autostradzie. Dla nieuków, nie kojarzący się z niczym, a dla piwoszy, kojarzący się z chmielem. To właśnie tam, w okolicach autostradowych bramek, w XIX wieku hodowano chmiel. Chmiel, co to porównywany był z czeskim Saaz’em. A to nie byle co. To coś jak porównanie do… hmmm… Michała Szpaka? Gosi Kożuchowskiej. Wiecie o co chodzi. Top topów. Nie byle caco. A później przyszła wojna. Nie druga. Pierwsza. I wojna zaorała dorobek. Zaorała hektary. Niestety.

Read More
The Teacher. Brokreacja.
Brokreacja Pils Piwa codzienne

The Teacher. Brokreacja.

Dlaczego o tym piszesz? Przecież to piwo jest stare jak półroczny szczeniaczek labradora. Po co to komu? Dlaczego? Skandal. Kororowe Szyszki chorują na amnezję! Zapominają, że stare piwa, to nie teges. Nie piszemy o nich i ich nie pijemy! Precz z internetów. Patałachy, co to 1000 lajków od tygodnia zdobyć nie mogą, bo jakieś boty im lajki cofają. 997, 998, już tuż, tuż, penisy w pełnym wzwodzie, ale nie. Nie damy, powiedział Marek Z. Nie będzie 1000 i koniec kropka. W liczbie lajków na Szyszkach widoczne będą telefony. Kolejno na: policję, straż, pogotowie. Ale nie. Tysiąca nie będzie.

Read More
Browar Jabłonowo. Manufakturowy Pils.
Manufaktura piwna Pils Piwa codzienne

Browar Jabłonowo. Manufakturowy Pils.

Nie lubię takich recenzji. Wiem, że większość piwowarów kocha piwo, starają się by było dobrze. No, ale kurde. Blog, to nie tylko lizanie się po jajkach. Staram się pisać jak jest. To nie małżeństwo, gdzie zawsze ma być dobrze. To piwo. Męska gra. To hobby dla ludzi o mocnych nerwach. Dla ludzi o wielkiej tolerancji. Czasem musi to być tolerancja na zapach mokrego słodu. Innym razem, jest to tolerancja na mokry karton i śmierdzące skarpety. Tolerować czasem też trzeba stęchliznę. To wszystko przyszło mi tolerować dziś. Wąchając Manufakturowy Pils. Sami widzicie. Twarda gra.

Read More
Anstadt Pilzneńskie Pełne
Pils Piwa codzienne

Anstadt Pilzneńskie Pełne

Chodząc po sklepach zarówno tych piwnych, jak i tych piwnych mniej zawsze fascynowała mnie butelka zakończona plastikowym koraskiem. Widać ją na choćby Grolschach. Od pewnego czasu na półkach migały mi…
Elegant z Mosiny
Pils Piwne Freaki Szał Piw

Elegant z Mosiny

W poznańskiej przypowieści „elegant” to gość ze wsi, co to zaproszony do miasta zdziwił się, że nie śpi z krowami, czy jakoś tak. To jakoś tam śmieszne, że chciał dobrze, a wyszło jak zawsze. Nie wiem, nieobyty jestem, więc odsyłam do wikipedii. Z tego co wiem, władze Mosiny (nie mylić z Moszną) próbują tę historię jakoś zamieść pod dywan, że niby Elegant, to na prawdę był elegant, a nie chłopek od brony oderwany. Poznaniacy, jak widać łatwo się nie poddają i historię utrzymują wciąż żywą, choćby nazywając imieniem „eleganta” swoje piwa.

Read More
Jasne, że pełne
Namysłów Pils Piwa codzienne

Jasne, że pełne

Piwo o genialnie przeprowadzonej kampanii marketingowej. Gdybym był hipsterem, miał w swym mieście plażę przy wielkiej rzece (tą gdzie jedni śmiecą butelkami i puszkami, a inni się o to oburzają), to z pewnością waliłbym na tej plaży czteropak tego piwa dzień w dzień wrzucając słodkie focie z degustacji na Instagrama (jeden z mostów nad Wisłą konieczny w tle foteczki). W tę pozytywną, młodzieżową kampanię idealnie wpasowuje się śliczna, złota puszeczka z grawerowaną szyszką chmielu. Bardzo ładne opakowanie. Do całości nie pasuje mi tylko cena. „Jasne, że pełne” kupiłem w osiedlowym sklepiku za 1,99 co nijak się ma do wyglancowanej młodzieży z plakatów reklamowych. W mojej opinii 3,99 byłoby ceną bardziej pasującą do targetu z kampanii reklamowej.

Read More
Wilk German Style Pilsner
Pils Piwa codzienne

Wilk German Style Pilsner

„Jeśli usłyszysz kiedyś wycie: Auuuuuuuu! to możesz być pewien, że to właśnie Wilk wzywa swoją watahę, by ruszyć w miasto.”*. Stojąc w piwnym usłyszałem donośne auuu i wrzuciłem Wilka do…
Page 1 of 3