AleBrowar. Ortodox. English Pale Ale.
AleBrowar Pale Ale Piwne Freaki

AleBrowar. Ortodox. English Pale Ale.

Dobrze jest masakrować sobie sutki wszelkiej maści mega ekstra strong hoppy IPA’mi. Fajnie jest też rozkładać na siedemset czynników pierwszych smaki imperialnych stoutów lub barli wainów. Fajnie, fajnie, ale jeśli interesujesz się piwem, a nie tylko jego spożywaniem, to czasem warto pójść też w klasykę. Nie mylić z „pójść w słuchanie klasyki”, bo jakby ludzie tacy jak my dodatkowo słuchali muzy klasycznej, to klękajcie narody i dzwońcie pod 112.

Read More
Browar Olimp. Maja. Sour Pale Ale
OLIMP Pale Ale Piwne Freaki

Browar Olimp. Maja. Sour Pale Ale

Maja jest tylko jedna. Fruwa z kwiatka na kwiatek, opiekuje się niedorozwiniętym Guciem. Ma wiele przygód i problemów. Kocham ją, lecz żałuje, że nowa wersja lecąca na MiniMini jest tak spieprzona. Nie o Mai dziś, leczo Mai. Jak widzicie, jednak Maje są dwie. Jest jeszcze Maj, ale to dopiero za kilka dni, więc jeszcze kilka butelek piwa w Wiśle wodę kijem zawróci.

Read More
Browar Baba Jaga. Chmielarka Lubelski i Marynka.
Baba Jaga Pale Ale Piwne Freaki

Browar Baba Jaga. Chmielarka Lubelski i Marynka.

Chwalę takie inicjatywy. Z założenia. Dla zasady. Bo mają na celu pokazywać. Pokazywać, że nasze, też dobre. Że polska ziemia też umie. Że polski chmiel, to nie jakiś obszczymur, a pełnoprawna przyprawa. Dziś będę musiał zasadę złamać. Inicjatywę pochwalę, ale piwa nie mogę. Niestety. Mimo, że lubię chwalić piwa. Wszystkie Baby Jagi do dziś chwaliłem. Tomasz. Bloger i jeden z prowodyrów Browaru Baba Jaga, to fajny chłop. Nie obrazi się. Wnioski zostaną wyciągnięte i następny dual hop będzie dużo lepszy.

Read More
Browar Gloger. Wilczy dół. Pale Ale
Gloger Pale Ale Piwa codzienne

Browar Gloger. Wilczy dół. Pale Ale

Wszedłem do sklepu i rzuciło mi się w oczy. Dół mi się rzucił. Wilczy dół. Coś co ma złapać i usidlić przeciwnika na wojnie (lub zwierzaka w procesie kłusowniczo mięsozdobywczym). Rzucił mi się więc w oczy ten dół, co dobrze świadczy o nowej serii etykiet z Browaru Gloger. Złapał mnie. Słusznie. Mecz wieczorem oglądałem, więc strachu nie było. Coś miłego i przyjemnego, bez ciumkania.

Read More
Artezan. Podwójny Pacyfik.
Artezan Pale Ale Piwne Freaki

Artezan. Podwójny Pacyfik.

Piszę do Was jako zabity. Zabity, poległy, pozamiatany. Napisałbym zgwałcony, ale muszę się ograniczać. To czytają matki i dzieci. Co mnie zgwałciło więc? W weekend dobrze zrobił mi Podwójny Pacyfik. Pisałem w niusach, że liczę na trzepanie kubków smakowych. Doczekałem się. Przetrzepało mnie wzdłuż i wszerz. Ale od początku.

Read More
Szpunt. Kahaki New Zeland IPA
Pale Ale Piwne Freaki Szpunt

Szpunt. Kahaki New Zeland IPA

Lubię Browar Szpunt. Szanuję również za to, że walczą w Korebie. Walczą z całkiem niezłym skutkiem. Brawa za to. Brawa również za to, że poszli o krok dalej ze swoimi opakowaniami. Nowa linia etykiet naprawdę mi się podoba i wszystkie, co do jednej lądują na piwnicznej ścianie narażając mnie na poparzenia palców pierwszego i drugiego stopnia. Paluchy parzę podczas rwania tychże etykiet z butelek. Pod wrzątkiem. Jakże się ucieszyłem, gdy ujrzałem w internetach zapowiedź Kahaki. New Zeland India Pale Ale z fajną, kolorową etykietą. Etykieta z miejsca skojarzyła mi się z barwną serią gier o wdzięcznym tytule Far Cry. Nie drążmy jednak tematu, napijmy się piwa.

Read More
Artezan. Bałwan Pale Ale
Artezan Pale Ale Piwa codzienne

Artezan. Bałwan Pale Ale

Artezanowa ekipa tryska w nas dawką humoru godną mego blogowego kompana. Z jednej strony piwo uwarzone ku chwale zimy i śniegu. Nazwane Bałwan, ku czci tejże właśnie zimy. Jednak już po otwarciu butelki wiemy, że śmieszki w browarze z Błoni (Błoń, Błóniów?) to codzienność. Ubaw po pachy. Zimowe piwo okazuje się mega pijalnym, lekkim Pale Ale. W lecie szarpałbym cztery dziennie. W zimie, przelałem przez siebie z wielką przyjemnością, jako przerywnik od spożywania fioletowej ambrozji, ciężkich porterów znad Bałtyku, czy innych imperialnych Rosjan (czytaj 40 procentowych destylatów).

Read More
Page 1 of 3