Nigami ze Szpunta
Piwne Freaki Szpunt White IPA

Nigami ze Szpunta

Gdzie warzy Szpunt wszyscy chyba wiedzą. Ma to miejsce w okrytym złą sławą bwowarze Koreb, który gdyby nawet był odpowiedzialny za uśmiercenie sześciorga dzieci nie miałby tak złej opinii jaką sobie wyrobił poprzez swoje piwa. Czyja to wina? Z pewnością układu. I tu oczywiście nie mamy wątpliwości, że znajdą się siły, które układ ten rozbiją. Na pewno nie jest to wina sprzętu, bowiem piwo, jakie uwarzył na nim browar Szpunt jest po prostu bardzo dobre. 

Read More
Browar Szpunt. Night Wolf
Piwne Freaki Stout Szpunt Wędzonki

Browar Szpunt. Night Wolf

Ależ mam ostatnio szczęście do dobrych piw. Zresztą, ogólnie mam ostatnio szczęście. W rodzinie wszyscy zdrowi, w robocie zapierd.. , pogoda piękna. Szczęście w czystej postaci. No ale wróćmy do piwa, bo o piwie, dla odmiany dziś mowa. Fajna etykieta, choć liczyłem, że skoro piwo jest nocne to z drugiej strony naklejki znajdę jakąś fotę nagiej panienki, czy pana przynajmniej. Nic z tego. Czysta kartka. Katharsis. Nie zrażony brakiem nagości otworzyłem butlę. Nie mam otwieracza, więc otworzyłem ją widelcem. I słusznie się stało, bo zapach jaki rozniósł się w około powoduje, że człowiekowi zachciewa się jeść. Ogniskowa wędzonka, czekolada, paloność. Zza tego wychodzi torf. I całe szczęście, że wychodzi, bo tak zaśliniłbym się cały. Torf lekko mój apetyt zgasił, bo nie gustuję w żarciu kabli, czy bandaży. Ale żarcie kabli to jedno, a wąchanie ich, czy przyjmowanie w formie płynnej, to sprawa zupełnie inna. Aromat mnie zachwycił. Wystawiam mu najwyższą możliwą ocenę, czyli 7 na 10, bo w naszym zakompleksionym kraju birgikowi wyższej noty wystawić nie wypada.

Read More
Szpunt. Kahaki New Zeland IPA
Pale Ale Piwne Freaki Szpunt

Szpunt. Kahaki New Zeland IPA

Lubię Browar Szpunt. Szanuję również za to, że walczą w Korebie. Walczą z całkiem niezłym skutkiem. Brawa za to. Brawa również za to, że poszli o krok dalej ze swoimi opakowaniami. Nowa linia etykiet naprawdę mi się podoba i wszystkie, co do jednej lądują na piwnicznej ścianie narażając mnie na poparzenia palców pierwszego i drugiego stopnia. Paluchy parzę podczas rwania tychże etykiet z butelek. Pod wrzątkiem. Jakże się ucieszyłem, gdy ujrzałem w internetach zapowiedź Kahaki. New Zeland India Pale Ale z fajną, kolorową etykietą. Etykieta z miejsca skojarzyła mi się z barwną serią gier o wdzięcznym tytule Far Cry. Nie drążmy jednak tematu, napijmy się piwa.

Read More
Page 1 of 1