Pinta Piwne Freaki Rye India Pale Ale

ŻytoRillo

ŻytoRillo

Jakbym miał na blogu zakładkę „starcie z legendą” to ten wpis właśnie tam by trafił. Nie mam, więc muszę napisać tutaj, że ZytoRillo jest kolejną, żywą legendą naszej polskiej, piwnej rewolucji 😉 Jedno z moich ulubionych piw. Czarna żytnia IPA. W smaku nieporównywalna do niczego innego. Wyjątkowa, jak mój pępek. Piękna, jak żona. Niepowtarzalna, jak zderzenie z brzozą.

Żytorillo, to jedno z najładniejszych piw jakie w życiu widziałem. A uwierzcie, widziałem nie mało. Perły pite o 3 w nocy pod Tesco, czy Apetyt na życie pod monopolowym po baletach. Prawdziwy ze mnie koneser piwnego wyglądu. Ale żarty na bok. Tutaj na prawdę. wygląd powala jak ryk silnika w tuningowanym Golfie 3. Ciemnobursztynowe, wpadające w brąz piwo pokryte zbitą,wysoką i gęstą pianą. Pianą, która zdobi szkło tak pięknie, że po skończeniu piwa, kreseczki zdobiące szkło pozwolą nam policzyć w ilu łykach piwo zostało wypite. Sprawdźcie jak nie wierzycie.

Żytorillo pachnie cytrusami, czekoladą i zbożową kawą. Gdzieś w tle majaczą żywice i jakieś tam ziołowe pachruścia. Zapach jest wypasiony, jak fioletowa krowa milki. Wypas. Po prostu wypas. Nic tylko wąchać. No, ale jak wąchać jak piwo wygląda tak obłędnie. Pić trzeba, choć zawsze wszystkim powtarzam, że piję bo lubię 😉 Piwo jest w smaku bardzo aksamitne. Świetne uczucie w ustach. Wpływ żyta w zasypie. Na języku wyczujemy podpiekany chlebek, bardzo lekkie cytrusy, kawę zbożową i nuty czekoladowe. Bardzo złożone, zajebiste piwo, robiące nam dobrze w każdym łyku. Jakby nam było za mało dobrze, to swoją cegiełkę dokłada bardzo fajna, lekko kwaskowa goryczka. Pozamiatane. Jedno z lepszych piw jakie pijam. Jedno z nielicznych, które powtarzam, gdy tylko wpadnie mi w oko na sklepowej półce.

Browar:  Pinta

Styl: Black Rye IPA

Wysokość ekstraktu: 14

Zawartość alkoholu: 5,3%

IBU:  68. Zdecydowana, lecz nie zalegająca

Piana: Przybrudzona, wysoka, trwała. Pieknie zdobi szkło

Barwa: Ciemny bursztyn (czytaj bardzo ciemny bursztyn)

Temperatura degustacji: Lekko schłodzone

avatar
Napisane przez

Majk