Grodziskie Piwne Freaki

Piwo z Grodziska. Z Earl Greyem i Citrą

Piwo z Grodziska. Z Earl Greyem i Citrą

Ale robią tam robotę w tym Grodzisku. Wielkopolskim Grodzisku. Dokładniej to w Grodzisku Wielkopolskim. Oglądałem ostatnio u Kopyra film z Browaru. Ten kolo. Dyrektor znaczy. Jest tak pozytywnie zakręcony na to piwo, że aż mi banan na gębę wyskoczył. Nawijał o piwie i browarze jakieś siedemdziesiąt dwie godziny. Mam wrażenie, że mógłby nawijać i więcej, tylko się Jutub okopał, że za długo. Brawo dla niego za zajawkę. Brawo dla Kopyra, że jeździ z kamerą. Tłuki takie jak ja zobaczą kawałek świata przynajmniej.

Co do piwa. Lubię Cię, jak to mówi mój synek. Świetne, orzeźwiające piwo. Każdy z Was zna podstawowe „piwo z Grodziska” dostępne miesiącami w Żabkach. (wczesny PS. dlaczego ktoś je stamtąd wyjął? Dlaczego go tam nie ma?) No to to piwo zostało lekko podkręcone. Nachmielono je Citrą, co dało lekkiego, cytrusowego muśnięcia. Dodano herby Earl Grey, co dało mu kolejny poziom w złożoności. Moim zdaniem podkręcono wędzoność, co zrobiło je jeszcze bardziej zajebistym. Poza tym, wszystko zostało na swoim miejscu. Rześkość. Pijalność. Tradycja. Córkę tak nazwę. „Grodzisza”. Ładnie.

Mega. Mega dobre piwo. Polecam je każdemu. I uwaga. Wyrwałem je w teskaczu.

avatar
Napisane przez

Majk