India Pale Ale Piwne Freaki Wrężel

Piwo Wrężel Simcoe

Piwo Wrężel Simcoe

Jeśli się nie mylę, to pierwsze piwo single hop w ofercie browaru Wrężel. Fajnie, że coraz więcej browarów decyduje się na odwagę chmielenia piwa wyłącznie jedną odmianą kochanych szyszek. Jakby powiedział Mark Zuckenberg, Lubię to.

Po przelaniu piwa do szkła do „lubię to” dorzucam jeszcze serducho z instagrama, bo piwo wygląda na prawdę fajnie. Lekko zamglone złoto i bardzo wysoka, gęsta, trwała piana. Piana nie odpuszcza właściwie przez całą degustację. Klejąc się do szkła niczym chłoptaś na dysce w remizie do laski palącej akurat fajkę pod kiblem obkleiło mi szkło do samego dna. Od kilku dni biorę się za łby z grypą. Ciągamy tak linę, raz w jedną, raz w druga stronę. Nie dam się suce, ale mam problem z nosem. Syn jak mi się zwali w gacie, to nie czuję, ku wielkiemu oburzeniu małżonki. O kupach piszę nie bez powodu. Chciałem pochwalić Simcoe za zapach. Nawet ze swym niedojebanym ostatnio zmysłem węchu po otwarciu piwa wyczuwalny jest bardzo intensywny aromat grejpfruta połączonego z leśnym żywicami. Zapach jest naprawdę bardzo intensywny. Z chęcią powącham to piwo ponownie, jak suka/grypa odpuści. Jedyne co zaniepokoiło mnie w aromacie, to jakaś dziwna, niepasująca do reszty słodycz. Coś jak landrynki, czy inne słodkie cukierki.

W smaku mamy kontynuację dominacji owoców cytrusowych z grejpfrutem na czele. Piwo jest dość pełne, a słody dają tu osobie znać w postaci smaku herbatników, zboża, może lekkiego chlebka. Podobnie jak w aromacie piwo ma mocno słodkawe posmaki, lecz osobiście nie przeszkadzało mi to zbytnio, gdyż w kontrze mamy tutaj bardzo mocną goryczkę. Długą, chyba nawet za długą. Z każdym łykiem i stopniem ogrzania zza winkla wyłania się mocniejszy alkohol, lecz nie zdążył mi on bardzo przeszkodzić. Piwo zniknęło ze szkła zanim zaczęło mnie to gryźć, lecz szczerze napiszę: pod koniec degustacji alkohol z tą landrynkowością zaczynał mnie lekko męczyć. Piwo naprawdę bardzo zmieniło charakter przez kilkanaście minut. Naprawdę dobre India Pale Ale. Z początku cytrusowo, żywiczne. Z każda minutą przechodzące w słodycz z lekkim alkoholem. Fajnie. Smakowało mi. Pijcie je chłodne (nie przechłodzone, a chłodne) i pijcie je dość szybko.

Browar:  Wrężel

Styl: SHIPA

Wysokość ekstraktu: 16,5

Zawartość alkoholu: 7%

IBU:  75. Dośc mocno, lekko zalegająca goryczka

Piana: Biała, zbita. Trwała. Ładnie oblepia szkło

Barwa: Zmętnione złoto

Temperatura degustacji: Mocno schłodzone

avatar
Napisane przez

Majk