Piwne Freaki Stout Wąsosz

Wąsosz Salvador

Wąsosz Salvador

Na wstępie przepraszam za odcisk palucha na środku etykiety. Zamysł był taki, że odbiję taki niby pseudo nos tymże paluchem, ale nie wyszło, więc nie drążę tematu. Popierdółki o tym, że Wąsoszowska seria z wąsem przedstawia kolejne znane i uznane w świecie wąsate postaci możemy sobie odpuścić. Każdy kto czyta Szyszki wie o tym, bo przynudzam tym tematem przy każdym wpisie traktującym o piwie z czarną, wąsatą etykietką. Ooo, jeśli już o etykiecie. Wąsosz zmienił etykiety. W miejsce papierowych posrebrzanych etykiet, pojawiły się duże, klejone etykiety foliowe. Muszę przyznać, że wyglądają one zacnie. Kolekcjonerzy będą zadowoleni.

Wróćmy do piwa. Salvador przelany do szkła urzeka ciemną, czarną wręcz barwą. Na wierzchu tworzy się drobny, lecz gęsty kożuch beżowej piany, która co prawda znika dość szybko, ale za to ładnie zdobi szkło. Piwo to Smoked Coffe Stout i w aromacie tego nie czuć. Jeśli miałbym nazwać styl tylko po zapachu, to nazwałbym go Stout Coffe i to właśnie w tej kolejności. Palone nuty słodów, delikatna czekolada. Na drugim planie mamy kawę, ale wcale nie jakąś powalającą. W aromacie wędzonki brak.

Mam dla Was wskazówkę. Weźcie dwa szybkie łyki Salvadora. W drugim poczujecie fajną wędzoność, która nie opuści Was do końca degustacji. Wędzoność ładnie zgrywa się z kawą i delikatną kwaśnością pochadzącą od słodów. Piwo jest średnio nasycone i raczej wytrawne, co powoduje, że pije się je mega przyjemnie i szybko. Bardzo pijalne. Mniam.

PS. Przypatrując się w zdjęcie przez dłuższą chwilę zaczynam mieć poważne obawy, że przegapiłem Boże objawienie…. 🙁

Browar: Wąsosz

Styl: Smoked Coffe Stout

Wysokość ekstraktu: 13

Zawartość alkoholu: 5%

IBU: Bardzo delikatna

Piana: Bężowa, gęsta. Szybko opada, ładnie zdobiąc szkło

Barwa: Czarne, nieprzejrzyste.

avatar
Napisane przez

Majk