Baba Jaga Piwne Freaki Session Pale Ale

Session IPA Baba Jaga

Session IPA Baba Jaga

Cieszę się. Cieszę się zawsze, gdy ktoś przekuwa pasję w zawód lub idzie na swoje. Cieszę się wtedy, gdy osiedlowa „grypa” (każdy ją miał) przechodzi na zawodostwo. Stojąc na obwodnicy miasta nie musi uiszczać odsypu żadnemu bułgarowi. Dla siebie robi. Nawet jak robi komuś, to w sumie i tak dla siebie. Cieszę się też, gdy słabo opłacany stoczniowiec rzuca statki w pizdu i idzie na swoje. Robi na siebie budując kajaki dla turystów z Niemiec. Choćby i tak. Zawsze kochał tworzyć łajby, więc robi to. Na swoim.

Jest też drugi rodzaj mej uciechy. Cieszę się, gdy ktoś przekuwa swą pasję w zawód. Wypływa na wielkie wody. Niech to będzie przykładowo piwny vloger. Piwowar domowy przy tym. Lubiany i szanowany, chodź wcale nie dąży do sławy. Bloger-piwowar zaczyna warzyć piwo na większą skalę. Nie katuje już tylko sąsiadów i przyjaciół: „Wypij, wypij. Moja robota. To słodkie to chmiel. Prawdziwy chmiel. Nie, Wacek, to nie są perfumy. Cooo? Nie wylewaj. Daj, ja dopiję. Nie znasz się” 😉

I tak przekuwa przekuwa, aż przekuł się do Piotrkowa Trybunalskiego. To tam, w Janie Olbrachcie powstało pierwsze piwo browaru Baba Jaga. Session IPA. Piwo lekkie, rześkie i pijalne. Złota barwa i fajna, lecz niska pianka. W zapachu są zboża, lekkie, rześkie, przyjemne. Kojarzące się z pszenicą. Jest też chmiel. A jakże. Chmiel zaznaczony jak trzeba. W końcu mamy tu plejadę chmielowych gwiazd. Citra, Simcoe, Cascade i Zeus. Trzeba czegoś więcej? Ano trzeba. Wiedzy trzeba. Jak to wszystko ugotować.

Tomasz z ekipą Olbrachta dali radę. Czuć, że chmiel lądował w kotle także wcześniej, niż później (SIC). Piwo jest mega pijalne, a goryczka bardzo przyjemna. Zachęca do kolejnego łyka. Rześkiego, cytrusowo zbożowego łyka. Łyka z fajną, cytrusową goryczką. Jest tylko jedna uwaga. Kolejnych pysznych łyków jest zbyt mało. To piwo powinno być dostępne w dwupakach, bo pół litra jest mało. Zniknęło ze szkła w kilka minut.

Browar: Baba Jaga

Styl: Session IPA

Wysokość ekstraktu: 12,5

Zawartość alkoholu: 4,8 %

IBU: 47. Bardzo fajna. Mocno zaznaczona, lecz nie zalegająca goryczka. O grejpfrutowym charakterze.

Piana: Niska, acz ładna. Gęsta

Barwa: Złoto. Zmętnione.

avatar
Napisane przez

Majk