Kormoran Piwne Freaki Rosanke

Jaka szkoda, że nie mam pola. Rosanke

Jaka szkoda, że nie mam pola. Rosanke

Jako prosie niemyte nie wiedziałem nic o tym piwie. Umieszczona na kontrze gadka o spragnionych chłopach podczas żniw skojarzyła mi się raczej z tatrą, czy vipem (porównanie do spragnionych chłopów, których znam z okolic działki nad Wieprzem). Rosanke skojarzyło mi się jeszcze z Panią Pochanke, ale to już chyba głębszy lot i nie ma co drążyć tej myśli.

Piwo piłem mocno schłodzone, więc idealnie pasowało do chłopskich żniw, które w Polsce w maju odznaczają się 15 stopniami i ogólną deszczowo wieczną pogodą. Ale jak to w Polsce. Kwiecień plecień, wciąż przeplata, mamy maj i duda wygrał.

Wlałem Rosanke Pochanke do szkła i zdziwko. Jakieś takie brudnawe, mocno zmętnione. W barwie bursztyn, ale taki utaplany w piachu i błocie. Piana była przez chwilę, ale znikła nie zostawiając nic na szkle. Nie zrażony pierwszym wizualnym wrażeniem wsadziłem nochal do szkła, a tam zdziwko numer dwa. Świetny zapach drożdży, chleba, ziół i fascynującego aromatu drzewa iglastego. Świetny zapach.

Pierwszy łyk to zdziwko numer trzy, choć po poznaniu zapachu ciut mniejsze, bo wiedziałem, że piwo zrobi na mnie dobre wrażenie. I w smaku zrobiło. Niesamowity posmak ziołowo żywiczny. Z tym fascynującym elementem iglaka. Dość niskie wysycenie wcale nie ujmuje temu piwu pijalności. Dawno nie piłem piwa z taką chęcią skosztowania kolejnego łyka. Co ciekawe, Rosanke sprawia wrażenie piwa dość pełnego, pomimo niskiego ekstraktu. Bardzo mi to odpowiadało. Nie skończyłem robić notatek, jak już nie było Rosanke w szkle. na tygodniu robię zapas przynajmniej kilku tych piw. Polecam je każdemu z Was, bo zapewni Wa, to, czego większość z nas w piwie szuka. ZASKOCZY!!!

Jeśli pruscy chłopi na żniwach gasili pragnienie tym trunkiem to żałuję, że nie urodziłem się pruskim chłopem 🙂

 

_DSC0660

 

Browar: Kormoran

Styl: Rosanke

Wysokość ekstraktu: 11

Zawartość alkoholu: 3,5%

IBU:

Barwa: Brudny, zmętniony bursztyn

Temperatura: 7 st

Cena: nie wiem.

avatar
Napisane przez

Majk

  • Jan

    Nie pruski chłop, a warmiński chłop. Warmińscy chłopi często mówili po polsku, swoistą gwarą „Gbur psił psiwo” (gospodarz pił piwo).

    • Prosiak Kororowy

      Najważniejsze, że jednak je psił 😉