Raciborskie Rżnięte

No nie da się przejść w sklepie obojętnie obok etykiety, na której widnieje napis „Rżnięte”. Po prostu. Jako dobra dusza, nie mogę pozostawić bez opieki czegoś „rżniętego” i koniec 😉 Oczywiście w piwie „rżniętym” chodzi nie o takie „rżnięcie” jak to z Sashą Grey w roli głównej, czyli „narżniesz się browarem, by później męczyć panienkę godzinami w stu konfiguracjach ;).  Chodzi tutaj o sposób nalewania do kufla (tutaj butelki) dwóch piw, jasnego i ciemnego, aby piwa wymieszały się ze sobą i dały w szkle ciemne piwo. Szkoda, że browar nie pochwalił się tym choćby na kontrze butelki. No nic. Otoczka marketingowo ciekawa, lecz samo piwo przypomina mi w smaku dość słodkiego koźlaka (pachnie właściwie cukrem, więc nie wspominam nic o aromacie). Czuć tutaj słód, słodkość podchodzącą wręcz pod nalewkę. Po dłuższym szukaniu smaków można wyczuć lekką paloność, choć to trochę naciągana teoria 😉

Piwo to jest jak dla mnie za słodkie, lecz na pewno znajdzie swego amatora.

PS. Jak natraficie w sklepie wynalazek z tego browaru pod nazwą Piwo Zielone, to uciekajcie. Piwo smakuje jak 10 landrynek wrzyconych do gazowanej wody mineralnej i do tego ten dziwny kolor niczym nieumyte z glonów akwarium. Okropne !!!

_DSC0326

Browar: Jan Olbracht, Piwoteka

Styl piwa: Belgian IPA

Wysokość ekstraktu: 12,8

Zawartość alkoholu: 4,8%

Barwa: Bardzo ciemna wiśnia, lekkie wiśniowe połyski pod światło

Piana: Grubopęcherzykowa, szybko opada pozostawiając na powierzchni piwo białą plamę.

Temperatura: 17 st. C.

Cena:  4,2 PLN

 

avatar
Napisane przez

Majk