Profanum

Jako Gal Anonim polskiego Craftu czuje się w obowiązku napisać o tym piwie. Pisałem o jaśniejszym bracie, czyli Sacrum, napiszę również o bracie ciemniejszym. Dwa piwa. Rodzeństwo podobne do tego, które wywodzi się z wielkiej miłości polskiej sprzątaczki i pakistańskiego zmywacza talerzy. Miłości, która zapłonęła w Londynie. W piątej strefie, czyli tam, gdzie już nawet metro jest darmowe. Jeden braciszek jasny, ale w głębi duszy ciemny(to Sacrum), drugi już całkiem ciemny, lecz szybko staje się jasne, że z serca bije mu delikatność. Profanum.

Fotkę robiłem jeszcze przed spróbunkiem, a że jestem tępym leniem, to jej nie poprawię, przez co nie do końca będzie pasowała do poniższego opisu samego piwa. Bo piwo, jest lekkie, łatwe i przyjemne. Jeśli spodziewacie się ciemnej strony mocy, czegoś mocnego, czegoś na styl dezodorantu Nergala, to nic z tych rzeczy. Black IPA? Tylko z etykiety…. No może jeszcze z wyglądu. Profanum jest czarne i nieprzejrzyste, okryte wysoką pianą, która niestety bardzo szybko dziurawi się i opada.

Zwinięcie banknotu w rulonik, pierwsza kreska ze stołu. To zawsze powie Ci prawdę, czy Twój dostawca kokainy jest spoko ziomem, czy puka Cię na kasę sprzedając zmieloną kostkę do zmywarki. Podobnie jest z piwem. Często już pierwszy węch pokazuje co i jak. W Profanum pokazał jednoznacznie, że mamy do czynienia bardziej ze stoutem, niż czarną ipą. Kawowa kwaskowość, palone słody  i delikatna, gorzka czekolada. Hmm. Stout pełną gębą. W tle majaczy gdzieś delikatny grejpfruit, ale prędzej zaryzykowałbym stosunek z przydrożną Bułgarką, niż stwierdzenie, że amerykański chmiel ma w aromacie coś do gadania.

W smaku jest podobnie. Mamy palone słody, mamy kawę i czekoladę. Piwo jest wytrawne, bardzo lekkie w odbiorze. Ale zaraz zaraz…. a jednak.. amerykańskie chmiele… odnalazły się. Bardzo fajna, cytrusowa goryczka. Trochę ipy w stoucie 😉

Piwko, jak piwko. Poprawne, dobre. Na etykietę wkradł się błąd w nazwie stylu, bo jest to amerykański stout, ale luzik. Jeśli chcecie wypić bardzo przyjemnego w odbiorze, delikatnego stouta o delikatnej, cytrusowo żywicznej goryczce, Profanum jest dla Was.

PS. Właśnie przeczytaliście jedyny wpis w internetach, w którym przy okazji opisu polsko-pakistańskiego rodzeństwa nie padło ani jedno słowo na temat zespołu, który podobno jest czarniejszy od samego #000000

_DSC1573-2

Browar:  Perun

Styl: American Stout

Wysokość ekstraktu: 13

Zawartość alkoholu: 5,6%

IBU:   Cytrusowo ziołowa. Fajna

Piana: Beżowa, obfita, lecz każdą chwilą bąble łącza się ze sobą, by po minucie całkowicie odpuścić

Barwa: Czarne

Temperatura degustacji: Lekko schłodzone

avatar
Napisane przez

Majk