Lager Piwa codzienne

Pilsweizer(Grybów) Lach

Pilsweizer(Grybów) Lach

Skojarzenie z nazwą jedno. Łach. I myślę, że lepiej marketingowo dla tego piwa byłoby, gdyby właśnie tak się zwało. Po pierwsze. Na bank, kupiłbym piwo, które nazywałoby się Łach :))) Kupiłem je i tak, ale to bardziej z powodu mego zboczenia, niż samej nazwy. Lach. Brzmi beznadziejnie.

Na stronie browaru wyczytać można, że piwa warzone są tą samą metodą jaką warzyło się je w 1804 roku. Na tej samej stronie napisano, że pierwsze zapiski dotyczące browaru datowane są na rok 1804, ale nie bardzo wiadomo, kto był wtedy jego właścicielem. No kurwa. Ktoś to ma nas za idiotów. Nie wiadomo nawet do kogo należał ten browar, ale wiadomo za to, że warzono w nim piwo identycznie jak obecnie, czyli obecny sposób jest tradycyjny, a tradycja sięga początków XIX wieku 😉 Nie mam pytań.

Piwo przelane do szkła jest ciemno złote i przykryte grubą czapą, nawet trwałej piany. Lepiej Lacha nie wąchaj, mówi stare góralskie przysłowie. Piwo „pachnie” słodem i metalem. Nic poza tym. W smaku jest nie lepiej. Metal wyczuwalny jest jeszcze bardziej niż w zapachu. Piwo posiada o dziwo goryczkę. Jest ona ziołowa i w sumie nawet niezła. Chyba największą zaletą Lacha jest ukrycie alkoholu. Pomimo prawie siedmiu woltów, w piwie nie wyczułem alkoholu. Ale ogólnie, nie wyczułem w nim zbyt wiele.

Nie musicie, nie próbujcie. Strata czasu.

PS. Na prawdę szukałem w internetach znaczenia słowa Lach.

PS2. Jakby piwo nazywało się Łach, to przynajmniej nie można by mieć pretensji do browaru. Łach to łach. Czego się spodziewać.

 

avatar
Napisane przez

Majk

  • Ehhhh..

    Nazwa ‚Lach’ pochodzi od Lachów Sądeckich, którzy są ludnością etniczną regionu, w którym znajduje się ten browar. Samo skojarzenie ze słowem łach jest prostackie i świadczy tylko o małej wiedzy autora. Ponadto, odwoływanie się non stop do tak żałosnego porównania i na tym opieranie swojej oceny jest śmieszne. XD 😀

  • Leszek

    Hmmm, jednym ze snaczeń „Lach”, jest po prostu „Polak”, chociąż można to słow róznie interpretować. Jeśli chodzi o szukanie w internetach, to wystarczyło zajrzęć np. na Ściągę.PL. czy na pierwszy lepszy dobry słownik.
    http://sciaga.pl/slowniki-tematyczne/18294/strachy-na-lachy/
    Przypominam o przysłowiach mądrościach narodów , tu mówimy o: Strachy na Lachy!

    A co do merytoryki, czyli smaku , to mnie smakowało. Trochę za mocne jak dla mnie, ja wolę takie do 5 proc. max, ale to już kwestia gustu. Generalnie piwa Pilsweizera lubię, zawsze jak jestem na sądeczczyźnie to się nimi raczę, chociaż coraz częściej i w Warszawie mam okazję, bo czasem w sklepikach się pojawia.

  • Chłopy. Ale bez ciśnienia. To, że skojarzył się Łach, nie znaczy, że Lach jest mi obcy. Czytając niektóre recki trzeba przymknąć oko. Oba czasem.

  • Karol

    Nadmienię jedynie, że prawie wszystkie piwa z Grybowa mają wyczuwalny posmak żelaza. Korzystają ze swojego ujęcia wody które jest w samym środku browaru. Może od wody takie posmaki?