India Pale Ale Pinta Piwne Freaki

Piłkarska Oto Mata

Piłkarska Oto Mata

Są tacy, co to w Japonii włażą na stołki w butach. Ja raczej preferuję krzesła, więc z Japonią mi było jakoś nie po drodze. Aż do dziś, bo to właśnie dziś, tchnięty pysznym Raj z Rajsem od Pinty postanowiłem spróbować pierwszego ich piwa z dodatkiem ryżu. Z tym ryżem, to jest ogólnie dziwna sprawa, bo jak byłem piękny i młody, to po każdym treningu na siłowni kazano mi jeść michę ryżu i pół kurczaka. Dla zdrowia podobno. Dziś, mimo, że nadal jestem piękny i młody, to za siłaczy w tym kraju wypowiada się Ewa Chodakowska, a ta znów ryżu ludziom odmawia, więc nie wiem o co tutaj chodzi.

Idąc zawsze przeciw głównemu nurtowi musiałem spróbować piwa z ryżem. Bicki mi pewnie od niego nie urosną, ale dzisiejszy ideał mężczyzny objawia się podobno zaokrąglonym brzuszkiem, a nie wielkim bickiem, więc idąc pod prąd robię grzecznie to co modne 😉 Oto Mata Ipa po przelaniu do szkła wygląda jak lekki pils. Piana jest wielka, lecz krótko żyje i nie zostaje w szkle nawet na reklamowe dwa palce szkopa, co to reklamuje Paulanera. W barwie Oto Mata jest mega jaśniutka, w odcieniu to słomka lub jasne złoto. Aby idealnie określić kolor tego piwa, musicie pojechać kiedyś do Zakopca w dniach kiedy wszyscy kochają Stocha. Musicie odnaleźć na skoczni najniższego ze wszystkich skoczków (137 cm w nartach). Nazywa się on Daiki Ito. Piwo jest idealnie koloru jego skóry, lecz pod warunkiem, że nie lustrujecie go pod halogenem przy skoczni, bo wtedy to nie.

W zapachu są cytrusy, jest mango i żywiczność. Jest również bez problemu wyczuwalny gotowany ryż (nie mylić z warzywami) przez co piwo staje się delikatne i oryginalne. Smak to już inna bajka. Kojarzy mi się on z ostatnim meczem naszych orłów Nawałki i słynne „wymęczone 4:0”. Pijąc każdy łyk czuć delikatną słodowość, czuć lekkie nuty cytrusowo ziołowe, a także lekki karmel. Pierwsza faza łyka jest spokojna, usypiająca i nie robiąca na nikim większego wrażenia. Natomiast w ostatnich czterech minutach każdego łyka następuję potężna kontra (jedna, nie trzy, ale też potężna) w grejpfrutowej postaci. Świetnie się to razem komponuje. Prawda, że trafne porównanie? Oglądając mecz z ziomkami musieliśmy wlewać w siebie średnio jedno piwo w 10 minut, by jakoś nam się gadka kleiła, a na koniec wszyscy żałowali, bo w piwnej ekstazie nie ogarnialiśmy już za dobrze ostatnich kilku minut, co jak wszyscy wiemy było dużym błędem (PS. kto jest za tym, by mecze leciały w TV od tyłu?).

PS. Chłopaki z Pinty na stówkę nazwali to piwo jak byli trzeźwi. Bo jak po pijaku powiedzieć, „oto jest to piwo”. Oto Oto Mata? O to toto? To to Oto? Ciężkie jest życie na rauszu.

Browar: Pinta

Styl: Rice IPA

Wysokość ekstraktu: 14

Zawartość alkoholu: 5,2%

IBU: .

Barwa: Słomka, jasne złoto

Temperatura: 14 st

 

avatar
Napisane przez

Majk