AleBrowar India Pale Ale Piwne Freaki

Ortodox English IPA

Ortodox English IPA

Jeśli komuś wydaje się, że wpis pojawia się tu dziś przypadkowo, niech spojrzy za okno. A i tutaj jest lekkie nieporozumienie, bo pogoda jest bardziej z Islandii, niż angielska. Pizga niemiłosiernie. Bozia płacze deszczem po porażce z germańskim najeźdźcą, a dodatkowo Bóg wiatru pcha naszych do dzisiejszego zwycięstwa z kelnerami. Piłkarki maraton trwający od czwartku uprzyjemniłem sobie naprawdę fajnym piwem. Przeniosłem się na Wyspy, w swym ciepłym fotelu przeleciałem kanał La Manche, by wlać do szkła English IPA z alebrowarowskiej serii Ortodox. Swoją drogą, Wyspiarze się cieszą. Wayne, o prosięcej twarzy, bije kolejne rekordy strzeleckie, wprowadzając Angoli na Euro. Walijczycy, ze swym, równie brzydkim liderem, nie pozostają dłużni i również mogą już spokojnie bookować bilety do Francji. Ale nie o tym, nie o tym.

Mocno zaparzona  herbata, wpadająca w miedź. Klarowna i nie bardzo okryta pianą. Wiedziałem, że mój wyspiarski lot na fotelu prowadzi w dobrym kierunku. Właśnie takiego trunku się spodziewałem. Zapach nie uderzył po nozdrzach, ale jak już wsadziłem nos do szkła, to czuć tutaj całkiem niemało. Lekkie owoce, ziemistość i delikatna trawiastość. To pewnie wpływ tradycyjnych, wyspiarskich chmieli. Znacznie bardziej spodobała mi się słodowa część aromatów. Mamy tutaj słodkawe ciasteczka, mamy też słodkawy karmel. Całość pachnie mi bardzo pozytywnie, a zapachy chmielowe i słodowe fajnie się uzupełniają.

Smak piwa, to bardzo przyjemne, słodowe akcenty w postaci wspomnianych ciastek i karmelu wspierane przez chmielowe akcenty w postaci lekkich owoców i trawiastości. Goryczka jest tutaj bardzo przyjemnie zaznaczona. Ziołowa. Wszystko gra ze sobą bardzo przyjemnie, powodując, że chce się sięgać po kolejne łyki. Słodkawo, owocowe, łąkowo trawiaste klimaty wraz z umiarkowanym nasyceniem i mocną goryczką. Bardzo miło mi się to piło. Piwo w sam raz, na dramatyczną pogodę za oknem. Co prawda wraz z ogrzaniem, w gardło potrafi szczypnąć lekki alkohol, ale w moim odczuciu, to tylko nadaje temu piwu powagi. I może to tylko, takie moje nastawienie przed degustacją, ale piwo doskonale wywiązuje się z roli miłego, ułożonego, brytyjskiego kompana na wieczór. Zachęcam wszystkich do piwnych geeków, fanów cytrusów, 1000 ibu, fanów citry i teku, by sięgnęli czasem po takie właśnie, teoretycznie nudne piwo. Naprawdę świetna odskocznia. Kawał dobrego piwa. I wcale nie nudnego 😉

Ps. Szkoda, że etykieta nie mówi nam zbyt wiele o składnikach takich jak użyte słody, czy chmiele. Warto byłoby przy okazji serii Ortodox pokazywać właśnie te podstawowe, tradycyjne surowce użyte w procesie warzenia.

piwny-blog-6

Browar:  AleBrowar

Styl: English India Pale Ale

Wysokość ekstraktu: 

Zawartość alkoholu: 5%

IBU:  Dobrze zaznaczona, ziołowa

Piana: Biała, po chwili znika całkowicie pozostawiając wysepki na powierzchni

Barwa: Herbata

Temperatura degustacji: Lekko schłodzone

avatar
Napisane przez

Majk