Birbant Piwne Freaki

Oldale, czyli piwne ostrygi

Oldale, czyli piwne ostrygi

Zawsze musi być ten pierwszy raz. Każdy chłopiec pierwszy raz chwyci z premedytacją za swojego siusiaka. Każdy kierowca dostanie kiedyś pierwszy mandat. Każda „twarda” i „niezależna” kobieta zdradzi kiedyś swojego kota, bo jakiś samiec namiesza jej w głowie. W moim przypadku również nadszedł ten pierwszy raz. Pierwszy raz w moim życiu nie smakowało mi piwo z browaru Birbant.

Winy w powyższym upatruję raczej w moich gustach, niż spieprzeniu piwa przez browar. Old Ale jest piwem na pewno szlachetnym, lecz jak na moje gusta zbyt intensywnym w aromacie i smaku. Do tego intensywnym w obszarach, za którymi nie przepadam, czyli ziemistością, ziołowością, karmelem i słodyczą. To wszystko połączone z  winnym, kwaśnym alkoholem przelewa u mnie kroplę goryczy. Zbyt duża furia zapachów. Nie podoba mi się.

W smaku jest bardzo podobnie. Mnóstwo różnych, wymieszanych smaków. Jest ich tak dużo i są one tak intensywne, że aż ciężko coś i nich pisać. Jest słodkawo, lecz jednocześnie czuć tutaj jakiś łodygowy posmak (płatki dębu?). Czuć owoce, ale jednocześnie piwo jest w odbiorze bardzo wytrawne, wręcz cierpkie. No jakoś to wszystko bombarduje nos i podniebienie zabierając mi przyjemność z degustacji. Jestem mocno ciekaw Waszych opinii, które mam wrażenie będą trochę inne niż moje.

Już wiecie skąd skojarzenie z ostrygami? Old Ale, tak samo jak ostrygi jest szlachetny, złożony i znajduje z pewnością bardzo wielu sympatyków, lecz ja się nie przekonałem ani do ostryg, ani do tego piwa (ani, ani? jest taki zwrot w polskim pięknym języku?).

_DSC0688

 

Browar: Birbant

Styl: Old Ale

Wysokość ekstraktu: 19,1

Zawartość alkoholu: 7,4%

IBU: 

Barwa: Ciemna miedź

Temperatura: 12 st

Cena: 8,4 zł

avatar
Napisane przez

Majk