Perun Piwne Freaki Session Pale Ale

Ogień Raroga

Ogień Raroga

Dawno nie było u nas Peruna. Ale dziś napiszemy kilka słów, bo Perun przywalił w Polskę lampą. Taką wiecie. Jak w solarium. Lata ten Raróg nad krajem i wali po papie temperaturami po 40 stopni. Piwo pod groźną nazwą Ogień Raroga jest świetne, ale żeby przy okazji premiery wypalać cały kraj kolejnym tygodniem suszy? Nie ładnie Peruwianie, nie ładnie.

No ale jak już wypalili, to zobaczmy jaki jest efekt wypalania. Ogień Raroga spożywany na balkonie po upalnym dniu był ukojeniem dla podniebienia. Właściwie to chciałem nasmarować nim sobie strzaskaną słońcem skórę, ale balkon mój mieści się na widoku, więc jeszcze by ktoś zobaczył. Sunsiady widzą, że robię zdjęcia piwom. To już pewnie wystarczająco pozycjonuje mnie w okolicach najgorszych świrów na osiedlu.

Wracając do Ognia Raroga. Piwo to Session IPA, więc w założeniu ma być  lekkie, łatwe i przyjemne. Dlaczego zatem ogień? Nie bardzo rozumiem, ale bez większych filozofii przejdźmy do samego piwa. Piana jest początkowo wysoka, lecz dość szybko nas opuszcza. Opadając fajnie oblepia szkło. W zapachu piwo ma dwa oblicza. Pierwsze to pochodzące od słodu, zapachy karmelowe i słodkawe. Drugie oblicze, to już nowofalowe chmiele odpowiadające za aromaty owoców takich jak liczi, czy grejpfrut. Całość podparta jest lekką ziołowością, pochodzącą pewnie od przedstawiciela chmieli tradycyjnych, czyli Lungi. Zapach zmusza nas do pierwszego łyka, upał zmusza nas do łyka drugiego, smak Ognia Raroga do trzeciego i czwartego. I tak session znika ze szkła pozostawiając po sobie smutek, że tak szybko się skończył. Smutek i bardzo przyjemny, orzeźwiający smak. Smak świetnie zbalansowany pomiędzy słodową słodyczą, a ziołowością i rześkością owoców, każdy łyk kontrowany fajną, dobrze wyczuwalną, acz nie nachalną goryczką. Jest dobrze Rarogu, jest dobrze.

2015-08-16 09-35Sample-001122

Browar:  Perun

Styl: Session IPA

Wysokość ekstraktu: 10

Zawartość alkoholu: 4,2%

IBU:  22, ale sprawia wrażenie wyższej

Piana: Biała, malutka i szybko znikająca

Barwa: Złoto, lekko opalizujące, zamglone

Temperatura degustacji: Mocno schłodzone

avatar
Napisane przez

Majk