Piwne Freaki Reden Stout

Milkołak czyli łak na dobre piwo

Milkołak czyli łak na dobre piwo

Łak, jak sama nazwa wskazuje, to taki łasuch. Ktoś kto uwielbia coś tak bardzo, że jest w stanie poświęcić wiele dla tej rzeczy. Ja na przykład jestem łakiem na Familiadę i na Na Wspólnej (na na na na?). Dla Familiady jestem w stanie zrezygnować z dokładki pomidorówki na obiedzie u mamusi. Dla Na Wspólnej znów, potrafię ściemnić Misia, że nie idę z nim na piwo, gdyż mam anginę i trąd. Siedzę sobie wtedy i spokojnie podziwiam losy „rudego”,”cycatej” i przesympatycznego dyrektora, co postanowił palić jointy w ramach kuracji. Tak to jest być łakiem. Nie jest to proste zadanie.

Jestem też łakiem na dobre piwa. Tutaj sprawa jest już prostsza, bo dobrych piw nie brakuje, a ja jestem tym szczęśliwcem, że mogę dodatkowo wylać swoje spostrzeżenia na monitor w formie liter zamiast truć rodzinie i znajomym o chmielach, szklankach i lejsingu. Dziś jestem łakiem na Milkstouta z browaru Reden.

Piwo postało jakiś czas w domu. Skłamałby pisząc, że kupił mi je pradziad wracając z wygnania zza Buga, ale ma już dobre kilka miesięcy. Schłodziłem ciutkę, bo ciemne piwa wolę pić cieplejsze. Piany mimo wszystko w piwie jak na lekarstwo. Jednak ta co była, towarzyszyła mi przez całą degustację zerkając na mnie kilkoma oczkami, niczym prawdziwy rosół u prababki. W zapachu jest czekolada, w drugim węchu mamy też kawę. Słodkości w zapachu nie uświadczyłem. Aromat ogólnie jest bardzo delikatny. Nie wali po nosie, jak to czasem mają w zwyczaju palone słody.

W smaku jest bardzo przyjemnie. Treściwie i gęsto w gębie. A to lubię. W smaku palone słody robią już większą robotę. Mamy tu paloną kawę. Mamy czekoladę. W poszukiwaniu laktozowej słodyczy dzwoniłem nawet do Rutkowskiego, ale nie znaleźliśmy jej (choć mam wrażenie, ze Krzycho robił to na odwal. Miał chyba inną robotę). Tak, czy siak. Słodyczy nie stwierdzono. Jest za to goryczka. W odczuciu podobna, jak przy porządnej kawie z ekspresu. Całość fajna, jak najnowsza linia rękawic kuchennych z Ikei. I rękawice i Milkołaka polecam. Czekam na kolejne ŁAKocia z Świętochłowic.

IMG_0068

 

Browar:  Reden

Styl: Stout

Wysokość ekstraktu: 16

Zawartość alkoholu: 5

IBU: 

Piana: Mała. Przez całą degustacje gapiła się na mnie oczkami

Barwa:  Ciemne. Nieprzejrzyste

Temperatura: Zimniejsze niż pokojowo. Pewnie z 15 stopni

avatar
Napisane przez

Majk