Piwne Freaki Pszeniczne Reden

MelonMan

MelonMan

MelonMana w Wikipedii nie znalazłem, ale jakbym znalazł to definicja mówiłaby pewnie coś o człowieku ubóstwiającym się w kąpielach. Kąpielach w dojrzałych owocach. W takich choćby prawie brązowych bananach. Rozgniecionych stopami azjatyckich stewardes. Z dodatkiem białych owoców. Ooo, dajmy na to melonów. Doprawionych szczyptą goździka. Z garstką bardzo delikatnej goryczki. Kąpielowa woda nasycona byłaby wysoko. Łyknięta ukradkiem dawała by mocne orzeźwienie. Każdy, łyk to lekka kwaskowość, idealnie współpracująca ze słodkością dojrzałych bananów. W drugiej linii skórka chleba, z białym owocem, symbolem melonmana. Cudowna kąpiel.

By dodatkowo podnieść walory estetyczne, cała wanna pokryta byłaby gęstą, białą pianą. Piana wylewałaby się z wanny we wszystkie strony świata. Przykrywając, niewysokie przecież, azjatyckie stewardesy. Kąpiel trwałaby niedługo. Byłaby zbyt wspaniała, by zwlekać. Człowiek z Wikipedii chciałby czerpać ją całymi garściami, wielkimi haustami można rzec. Szybko. Na kilka łyków. Smacznie. Nie ma to jak szybka, orzeźwiająca kąpiel w letnie dni.

Browar:  Reden

Styl: Hefeweizen

Wysokość ekstraktu: 12

Zawartość alkoholu: 4,8%

IBU:  Bardzo delikatne szczypnięcie goryczki

Piana: Wysoka, sycząca, wylała się ze szkła

Barwa: Przybrudzone złoto

Temperatura degustacji: Solidnie schłodzone

avatar
Napisane przez

Majk