Lager Piwa codzienne Sierpc (Kasztelan)

Kasztelan Niefiltrowane Specjały

Kasztelan Niefiltrowane Specjały

Przewrotnie i nieskromnie napiszę, że z tego piwa najlepsze jest zdjęcie poniżej. Nigdy nie zrozumiem co koncerny chcą osiągnąć wypuszczając takiego gniota na rynek. Ok. Kupi go jakiś niedorozwinięty blogier, by drzeć z tego piwa łacha na swym niedorozwiniętym blogu. No, ale ilu jest w polszy blogierów piwnych? Kupią oczywiście również codzienni piwosze, ale kupią to piwo raz i tylko raz. A chyba nie o to w handlu chodzi?

Piwo przelane do szkła jest nieniefiltrowane, czyli najzwyczajniej w świecie klarowne. Piana przez moment była, ale nie zdążyłem nawet zanotować jaka to ona była, bo już jej nie było. Niefiltrowane ma kolor złota (jedyny plus tego piwa), ale co śmieszne, jest idealnie klarowne, co nie najlepiej świadczy o prawdomówności etykiety.

Zapach jest dramtem i każdemu, kto nie chce wydawać ciężkiej kasy na psychologa nie polecam tego piwa wąchać. Mamy tutaj aromaty lekkiej siarki, rozpuszczalnika, a celem zbliżenia piwa do natury mamy również gotowane warzywa. Smak jest kontynuacją męczarni z aromatu. Piwo w odbiorze jest bardzo wodniste i kompletnie nie zachęca nas do kolejnego łyka. Dramat. Najgorszy wypust z serii „Specjały” od Kasztelana.


co ona była

avatar
Napisane przez

Majk

  • Taka sama historia też z piwem z tego samego browaru (koncernu)- Jarym i Wiosennym wyprodukowanym dla wiecznie uśmiechniętej Biedry. Praktycznie niczym się nie różnią, a pić się ich nie da.

  • PiwnyWaldi

    „wiecznie uśmiechnięta Biedra” 🙂

  • Pawcio

    Fakt. Lekki dramat. Wybór między denaturatem a tym „szpecjałem” byłby trudny. Całe 15 minut męczarni i ulga po ostatnim łyku. Całokształt wtorkowego wieczoru uratował dobry film w TV.

    • Prosiak Kororowy

      Wybór w sumie nie trudny. Denat ma ładny kolor pod światło. Przynajmniej chwila radości przy oglądaniu pod żarówką.