Birbant Piwne Freaki Saison

Kafirmacja

Kafirmacja

Kafirmacja feat. Kontynuacja to piwo uwarzone przez Birbantów w serii „Birbant & przyjaciele”. Kto był drugim kooperantem pozostawiam bystrzakom jako poranną zagadkę przy piątkowej kawce. Tym razem odlot sięga już zenitu. Piwo to Saison z dodatkiem liści tajskiej limonki Kaffir, trawy cytrynowej i pieprzu. Nadążacie? Czytając etykietę pomyślałem, że dzieje się tam tyle, że może piwo trzeba by wypić na trzy raty, by nie dostać zapachowo-smakowego obłędu. Otworzyłem piwo mając tę myśl w tyle głowy, lecz umknęła mi szybko wraz z pierwszym gramem zapachu wciągniętego nosem jeszcze z butelki.

Zanim o zapachu, który z nóg mnie nie powalił, kilka słów o facjacie piwa. Pod względem wizualnym do Kafirmacji uwag nie mam żadnych. Bardzo ładna, gęsta i wysoka piana. Pomarańczowe, zmętnione piwo u mnie zawsze spoko, więc szybka sweet focia i z niecierpliwością wsadziłem nos do szkła. No i jak wspomniałem. Dupy mi nie urwało. Tajskiego nie wyczułem tutaj nic, poza delikatną kanalizą, która to pewnie wszędzie na świecie pachnie tak samo. Czuć bardzo delikatne cytrusy, czuć przyprawy, ale w moim zmechaconym już lekko nozdrzu, to właśnie ta kanaliza zrobiła najwięcej zamieszania. Popsuło mi to pierwszy kontakt z piwem, ale że zrazić mnie nie łatwo, wziąłem pierwszy łyk.

W smaku jest ciekawiej. Piwo jest dość pełne, pozostawia w ustach ciekawe doznania. Nie jest nasycone jakoś wysoko przez co sprawa wrażenie, że pijemy swego rodzaju zupę z liści i owoców. Owoce raczej w stylu „belgii” niż „ameryki”.  Zupę kucharz solidnie doprawił zielonym pieprzem, a w tle majaczy alkohol. Goryczka jest niska i krótka, ale jest, co jak na zupę jest zaletą 😉

Podsumowując. Trawy cytrynowej brak. W życiu nie żarłem (żułem?) kaffiru, więc tutaj ciężko mi coś powiedzieć. Pieprzu w piwie jest dość sporo, lecz całość ma raczej ciężki, przyprawowy niż lekko cytrusowy klimat. Piwo jest oryginalne, ale pod żadnym względem mnie nie zachwyciło. 

Browar:  Birbant

Styl: Saison

Wysokość ekstraktu:  15,5

Zawartość alkoholu: 6,5%

IBU:  Zaznaczona, lecz bardzo delikatna goryczka

Piana: Biała, obfita, drobna. Opada po minucie nie zdobiąc szkła.

Barwa: Zmętniony sok pomarańczowy.

avatar
Napisane przez

Majk