Amber Browar Grupa docelowa Lager Piwa codzienne Styl piwa

Księżycowy Johannes

Księżycowy Johannes

Czasem w letnią noc lubię popatrzeć się w niebo. Jestem ogólnie trochę pieprznięty, bo lubię również popatrzeć choćby na chmury burzowe, ale dziś nie o tym. Lubię czasem gapić się godzinami w księżyc. Robię mu czasem zdjęcia, po czym powiększam je i oglądam wszystkie te kratery i bruzdy rozmyślając, czy gdzieś daleko istnieje podobnie pojebana cywilizacja jak my. Pewnie nie uwierzycie, ale myślałem też kiedyś o tym czy kosmici walą gaz.

O mych kosmicznych przemyśleniach piszę nie bez powodu. W dzisiejszym wpisie zajmę się piwem Johannes z browaru Amber mieszczącego się w Bielkówku. Odkąd piwo przestało być dla mnie prostym dostarczaczem procentów do organizmu, a stało się hobby staram się wiedzieć co piję i dlaczego to co piję nazywa się tak, a nie inaczej. Okazuje się, że nazwa piwa Johannes wywodzi się od niejakiego Johannesa Heveliusa znanego u nas jako Heweliusz. Gość ten żył sobie w Gdańsku w XVII, lecz prócz tego, że sobie żył to również trochę się przysłużył nauce i piwowarstwu.
Facet z zamiłowania i wykształcenia był astronomem. Wymyślił multum maszyn do obserwacji kosmosu, lecz znany jest głównie z tego, że stworzył „mapę księżyca” Dobry gość, nie? Ogarnął to w XVII wieku. Ciekawe, czy ruscy i amerykańce lecąc na księżyc ogarniali jego dzieła.

Równie ciekawym wątkiem w jego życiu jest to, że był w posiadaniu wielu browarów. Można rzec, że swego czasu on i rodzinka byli polskimi potentatami w branży browarowej (browalniczej?). Czytając biografię wychodzi trochę na to, że trochę przy tych browarach kombinował, bo a to odziedziczył coś po dziadku, a to innym razem wżenił się w kobitkę, która w posagu wniosła kolejnych kilka browarów. No, ale nie nam to oceniać. Fakt jest taki, że ogarniał mnóstwo piwa :)))

Skoro już o piwie zacząłem to piwo Johannes samo w sobie jest niezłe. Po wlaniu go do szkła, w strukturze piany nie uświadczymy raczej kopii mapy księżyca, bąbelki są nietrwałe i takie jakieś sztuczne, podobne do szampana. Piwo pachnie słodowo. Mnie osobiście trochę to zamuliło, ale myślę, że zapach taki ma swoich amatorów. Piwo jest pijalne, dobre i orzeźwiające. Osobiście przeszkadzała mi w nim lekka kwaskowość (kolejne skojarzenie z szampanem). Smakuje inaczej niż znane z koncernów eurolagery i trzeba po prostu go spróbować, by wiedzieć, czy Wam podejdzie.

PS. ciekawostka. Część z zysków ze sprzedaży tego piwa browar Amber przeznacza na Gdańskie Muzeum Historyczne.

_DSC0330

 

Browar: Amber

Styl: Lager

Wysokość ekstraktu: 14,5

Zawartość alkoholu: 6,5%

IBU: .

Piana: Bąbelkowa, nietrwała

Barwa: Ciemnozłota. Przejrzyste

Temperatura: 9 st. C

Cena: 3,5 zł

avatar
Napisane przez

Majk