Niemcy Pils Piwne Freaki

Jever Pilsner

Jever Pilsner

Naczytałem się o tym piwie sporo, ale że jestem wiedzowym ignorantem, to napiszę Wam tylko, że jest to jedna z ikon stylu niemieckiego pils, oraz że browar warzący to piwo jest częścią wielkiego koncernu Dr. Oetker, ktory z całym szacunkiem kojarzy mi się bardziej z budyniem, niż piwem.

Budyń lubię, więc jak z degustacji wyjdzie kisiel, to bita śmietana też się nie pogniewa. Nalewając piwo do szkła wciąż miałem przed oczami wszystkie te torebki i tubki z wyrobami tego światowego giganta od słodkości i innych zup w proszku. Uspokoiły mnie dwie rzeczy: zajebista, zbita, gęsta, nabita, jak po sterydach biała, wysoka (ile jeszcze wymyślę tych przymiotników?) piana. Drugą rzeczą byl fajny, ziołowy zapach pochodzący od chmielu. Piwo pomimo zielonej butelki, ani myslało waniać skunksem. ONLY HOPS. Klasa.

Smak jest kwintesencją rześkości piwa, które nie jest chmielone amerykańcami. Słodowa podstawa zostaje tutaj całkowicie zdominowana przez chmiel. Każdemu łykowi towarzyszy fajna, mocno zaznaczona, lecz nie męcząca goryczka. Piwo to pije się na parawdę wyśmienicie. Nagazaowanie jest idealne, co w połączeniu z goryczką, dobrym schłodzeniem i ogólną sieczką panującą na zewnątrz zrobiło mi mega dobrze. Oszczędzę pisania, co ostatnio zrobiło mi tak dobrze, bo po pierwsze, po co Wam to wiedzieć, a po drugie, po co pisać o prawej ręce na blogu o piwie. Polecam Wam Jever Pilsener. Piwo, które każdy beergeek powinien przelać przez swój przewód pokarmowy, a po przelaniu, śmiechnąć soczyście 🙂

_DSC1494

Browar: Jever, Niemcy

Styl: Pils

Wysokość ekstraktu: n/a

Zawartość alkoholu: 4,9%

IBU:  Mega fajna goryczka

Piana: Ładna, gęsta, grubobobląwa

Barwa: Słomka

Temperatura degustacji: Mocno schłodzone

avatar
Napisane przez

Majk