Belgia Belgian IPA Grupa docelowa Kraj pochodzenia Piwne Freaki

Houblon Chouffe tjuning tripel ipa

Houblon Chouffe tjuning tripel ipa

Mam kumpla, który z uporem maniaka rasuje swego golfa w przydomowym garażu. Pomimo dokładania mu coraz to nowych filtrów, stożków, czy innych bajerów nic z tego nie wychodzi. Czarna maszyna z rocznika upadku komuny pierdzi po prostu lekko głośniej, lecz poza tym nie wynika z tego zbyt wiele. Co prawda laski z dyski pod Piaskami się na to łapią, lecz te bardziej ogarnięte, co to były choć raz w Ha i Emie i widziały trochę świata, już golfiarza omijają szerokim łukiem. Jak to mówią z gówna bata nie ukręcisz.

Jak już jesteśmy przy kręceniu bata (w niektórych środowiskach skręta, lolka). Krasnal z etykiety piwa Houblon Chouffe wygląda jakby był upalony doszczętnie. Co on robi tym krzaczkom swoją brodą? Jakim w ogóle prawem fizyki krasnal mizia brodą pnącza chmielu? Całe życie myślałem, że krasnale są niziutkie, a chmiel wysoki. Kurde. Chciałbym wiedzieć co twórca tej etykiety miał na myśli, lecz skoro nie wiem, to napiszę co ja o tym myślę.

Otóż krasnal jest symbolem małej buteleczki, w której piwo się znajduje. Jest malutki, niepozorny, lecz mocarny z niego gość. W rzeczywistości jest tak duży wnętrzem, że swą brodą nakryłby niejeden olimpijski basen. Krasnal jest również symbolem tradycyjnego belgijskiego tripla. Niby słodkawy i przyjemny, lecz niesie w sobie taki woltaż, że wypicie trzech piw z tego gatunku może skończyć się porannymi odwiedzinami u „kumpla klozeta”. Więc mamy już krasnalową podstawę w postaci wspaniałego lekko słodkawego, kwiatowego tripla. Teraz czas na chmiel. Chmiel na etykiecie jest jeszcze większy od krasnala !! Chmiel jest tak wielki, że w całej Belgii nie ma budowli, z której dałoby rade sięgnąć szczytu jego pnączy. I tak również jest w smaku tego piwa. Jankeskie chmiele pokazują swą wielkość przerastając triplowo słodkawy smak. Po cytrusowo – żywicznym smaczku pozostaje wspaniała cytrusowa goryczka, która w połączeniu z rozgrzewającym alkoholem daje mega frajdę z każdym łykiem.

No i co Wy na to? Myślicie, że twórca etykiety miał taką właśnie wizje? (zaznaczam, że w momencie tworzenia tego wpisu nie jestem pijany, choć przyznam, że wizja przekazu etykiety powstała po skonsumowaniu kilku piw 😉

Nawiązując do pierwszego akapitu i prawdy życiowej o gównie i bacie. Ze starego golfa nie zrobi się jaguara. Lecz z tradycyjnego belgijskiego piwa, da radę zrobić fajne IPA poprzez uwzględnienie w recepturze amerykańskich chmieli. Jedyne co mogę zarzucić temu piwu to to, że stoi (leży?, płynie? co robi piwo w butelce?) w lekkim rozkroku. Poprzez to, że stara się być piwem tjuning triple ipa, to nie jest ani triple bo za ostre, ani IPA, bo ma za słabą goryczkę.  Jednak mimo tego, piwo to jest po prostu smaczne. Zdrówko !

_DSC0332

Browar: Browar Achouffe

Styl: Tripel IPA

Wysokość ekstraktu: 19

Zawartość alkoholu: 9%

IBU: 

Piana: Gęsta, wysoka, pozostała do końca dgustacji

Barwa:  Jasny bursztyn. Mocno zmętnione.

Temperatura: 9 st. C

Cena: 11,9 zł

avatar
Napisane przez

Majk