AleBrowar Barley Wine Piwne Freaki

Panna młoda z ptakiem i fiat 126p

Panna młoda z ptakiem i fiat 126p

Święta Święta i po Świętach. Wracamy od razu z dużym przytupem, bo wracamy na wieczór panieński laski, która urwała się z Monster High. Kwiatki w łapę, przebiórka w kobiece ciuchy, co by nikt nie zaczaił, że mamy ptaszka. Do dzieła. Idziemy na balety do strupiałej panny młodej.

W internetach zawrzało niczym w czasach, w których Misio dupczył BW od Doctorów. Zapisy jak na fiata 126p. Telefony, kombinacje i machlojki. Każdy chciał zdobyć wejściówkę na imprezę z panną młodą, choćby jedną małą wejścióweczkę. Choćby z niedodrukowanym tekstem lub niedopełnioną szyjką butelki ;).

Całe Święta, nie jadłem, nie piłem i nie spałem. Tylko po to, by nadrobić to poniedziałkową imprezą u panny młodej. U Twardej Panny Młodej. W końcu nadszedł ten czas. Poniedziałek wieczór. Wszedłem na imprezę przebrany za gwiazdę serialu Beverly Hills 90210. Zdawałem sobie sprawę, że wyglądam jak tajski tranzwestyta, ale cel uświęca środki. Dla „Twardej” wszystko. Z progu sięgnąłem po pierwszą butelke rajskiej ambrozji. Napoju bogów, którego wartość w świecie Craftu miała być porównywana z wspomnianym Fiatem 126p.

Umyłem nawet szkło szanując doniosłość chwili 😉 Wlałem do niego nektar. Początek robi wrażenie. Na poniższym zdjęciu widać pianę po kilku minutach od wlania piwa do szkła. Piana jest kozacka. Pomyślałem, że fiat 126p zrobi mi dziś robotę.

Pamiętając o przebraniu nie mogłem zbyt długo marzyć o pianie, gdyż coś mogłoby pójść nie tak w okolicach mego krocza i cały plan wbitki na panieński ległby w gruzach. Powąchałem więc piwo licząc na słodowość i słodkość w nosie(to dwa różne słowa i aromaty). Nic bardziej mylnego. Czuć tutaj chmiele. Amerykańskie chmiele w postaci wywrotek chmielu wrzuconych do kotła. Są żywice, są tropikalne owoce w stylu mango. W tle jest delikatnie słodowo. Wywrotki do kotła na szczęście nie wpadły, bo nie czuć żelaza, ani błota z kół. Od razu wyjaśniam, że pachnie to wszystko rewelacyjnie, lecz chłopaki z AleBrowaru powinni na etykiecie napisać mniej więcej tak o tym piwie:

AMERICAN Barley Wine.

Amerykańska interpretacja stylu jest tutaj dominująca, a smak jest dopełnieniem tej tezy. Jest tutaj owocowo, w tropikalnym stylu. Jest mniej żywicznie niż w zapachu. Piwo nasycone jest nisko, co wraz z wysokim ekstraktem powoduje, że jest lekko ciężkie w odczuciu. Degustacyjne. Po raz kolejny piszę. To jest rewelacyjne piwo, jednak w moim odczuciu bardziej w stylu dabel Imperial IPA, niż BW. Piłem je z wielkim zadowoleniem i szacunkiem. Szacunek wywołał u mnie prócz walorów zapachowo-smakowych również woltaż napoju. Czyżby Panna Młoda chciała złoić swych gości już powitalną ambrozją? Twarda sztuka.

Wasza zdrówko. Ja wchłaniam się w tłum, by reszta lasek nie zczaiła, że wbiłem się tutaj na Janusza.

_dsc0550

Browar:  AleBrowar (Gościszewo)

Styl: American Barley Wine (IIPA)

Wysokość ekstraktu: 24

Zawartość alkoholu: 10,5%

IBU: 110

Barwa: Mocno zaparzona herba. Mętne

Temperatura: 10 st. C

Cena: niestety w podnieceniu nie zabrałem paragonu ze sklepu.

avatar
Napisane przez

Majk