Artezan Piwne Freaki Pszeniczne Ale

Cyborg Pogon z Artezana

Cyborg Pogon z Artezana

Wszyscy trzeźwieją po BGM2, a ja,  jako, że jestem Prosiak, a do tego statusiały, to nigdzie nie byłem, więc jestem dziś w najwyższej formie 😉

Nie wiem o co chodziło ekipie z browaru Artezan, ale zmusili mnie do użycia wikipedii. Nazwa piwa jest tak naukowa, że nawet najbardziej zatwardziali studenci biologii (i Wojciech Cejrowski też) nie mają pojęcia o co w niej chodzi.

Ponieważ nie lubię w weekendy skupiać się nad nazwami naukowymi, to postanowiłem ułatwić sobie życie i piwo nazywał będę Cyborg Pogon. Kibiców Pogoni Rembertów przepraszamy za zawód, ale nie jest to nazwa na cześć ich klubu. To po prost wymysł mojej niezbyt ułożonej głowy.

Ok. Pieprzę we wstępie jak zwykle, a piwo jest zacne. Lekkie jak ptasie mleczko z reklamy i orzeźwiające jak złoty deszcz w filmach dla dorosłych (yyy? czy to trafne stwierdzenie? to pozostawiam do dyskusji na najbliższym spotkaniu Legionu Maryi, bo jak podsłuchiwałem ostatnio, to nuda straszna na tych zebraniach).

Piany piwo nie ma w zasadzie żadnej i to jest ostatni jego minus jaki tutaj wymienię (choć to nie wina piwa. Pianę po prostu ktoś z wedla zajebał do produkcji lekkiego ptasiego mleczka).

Za to kolor piwo ma śliczne. Znów co bardziej wnikliwi mogliby próbować wracać do rozważań przekierowanych do Legionu, ale zostawmy to. Piękny, rześki kolor. Mętne złoto bym go nazwał. Dopóki piwa nie będą kosztowały Panie z laboratorium badania moczu i nie postawią kubeczka z Cyborgiem, obok próbek zostawionych przez pacjentów, to wszystko będzie ok.

Zapach. Znam takich co się nad nim rozmarzyli, a dla mnie jest on za mało intensywny. Jest zajebisty i orzeźwiający, lecz zbyt mało intensywny. Pewnie się nie znam, ale moje szyszki, to będę pisał jak mi się podoba. Czuć tutaj lekkie tropikalne owoce, czuć też lekką kwaskowość (chyba od słodu pszenicznego).Trawy cytrynowej (to ta od Cyborga Pogona), ani żadnej innej nie wyczułem, ale jak to mówią „bunkrów nie ma, ale i tak jest zajebiście”.

W smaku jest równie delikatnie co w zapachu. Lekko słodowo. Kwaskowato, jakby ktoś kapną kilka kropel Cytrynki (oczywiście tej z żółtej buteleczki). Fajnie i rześko. Tutaj nijak nie znajdę porównania do moczu, bo mimo wielu mych perwersji moczu jeszcze nie piłem (aczkolwiek mnie kusiło kiedyś po pijaku podobno).

Podsumowując. Pogo z Cyborga, czy jak kto woli Cymbo Pogon z Artezana  jest mega pijalnym i rześkim piwem i coś czuję, że w lecie będzie schodziło na pniu niczym tabletki 72H w okolicach domu studenta akademii medycznej.

_DSC0560

 

Browar: Artezan

Styl: Pszeniczne ? 🙂

Wysokość ekstraktu: 

Zawartość alkoholu: 4,3%

IBU: 

Barwa: Złoto zmętnione

Temperatura: 7 st. C

Cena: chyba przestaniemy podawać cenę. Znów zapomniałem paragonu. To nie na mój łeb

 

avatar
Napisane przez

Majk