Piwa codzienne Saison Zamkowy w Cieszynie

Cieszyńskie sezonowe

Cieszyńskie sezonowe

Daleki jestem od stwierdzeń, że prawdziwy fan piwa musi wlewać w gardło wyłącznie trunki, które osiemnaście miesięcy leżakowały w beczkach po burbonie zasypane płatkami dębu selekcjonowanymi wśród minimum dwustuletnich egzemplarzy tego pięknego drzewa. Wiem, że dla wielu osób mocno goryczkowe piwa, solidnie chmielone nowofalowymi odmianami chmielu są na tę chwilę zbyt hardkorowe i „jeszcze” nie sprawiają im przyjemności. A picie piwa, zawsze, powtarzam, zawsze powinno być przyjemnością.

Jeśli więc lubisz piwo, a chciałbyś (w sensie kobiety również, ale nie wiem jak ująć w jednym słowie panie i panów lubiących piwo 😉 spróbować czegoś troszkę innego, to Sezonowe Cieszyńskie będzie w sam raz dla Ciebie. W barwie piwo to ma kolor mandarynki, czyli jest soczyście pomarańczowe. Jest także lekko zmętnione. Już sam kolor piwa zdradza, że mamy do czynienia z trunkiem zgoła innym niż złocisto wodniste „piwa” z zielonych butelek. Piwo obdarza nas niezbyt wysoką pianą, lecz na jej plus działa fakt, że towarzyszyła nam będzie właściwie do samego końca degustacji. Lecz, to co inne w tym piwie, zaczyna się dopiero w aromacie. Mamy tutaj skórki pomarańczy, mamy delikatną mandarynkę, dość mocne aromaty przyprawowe, pochodzące od drożdży fenole, takie jak aromat goździka. Wszystko to, są to zapachy całkiem obce w pospolitych koncernowych lagerach, czyli piwach dolnej fermentacji.

W smaku, Sezonowe Cieszyńskie jest piwem bardzo lekkim w odbiorze. Nuty przyprawowe mieszają się tutaj z owocami pokroju pomarańczy lub mandarynki. Goryczka jest bardzo niska i ma przyjemny cytrusowy charakter. Zdecydowanie nie odstrasza, nie zalega. Całość sprawia, że każdy łyk, na prawdę sprawia przyjemność. Wiem, że każdy kto lubi piwo, nawet to koncernowe, powie, że jemu też każdy łyk sprawia przyjemność. Rozumiem to. Ale zachęcam też do spróbowania właśnie tego piwa. Prócz przyjemności związanej z samym piciem piwa, doznacie jeszcze przyjemności związanej ze smakiem i zapachem.

Uprzedzając atak zwolenników mniej „komercyjnych” piw, a także najbardziej zaciekłych zwolenników piw w 100% rzemieślniczych. Przypalany woskiem, nabijany na osinowy kołek, podpisuję się oboma rękoma pod tezą, że właśnie piwo takie jak to, a nie 1000 IBU z Mikkellera potrafi skłonić ludzi do szukania smaku w piwie. Nigdzie w tym wpisie nie napisałem, że wiele piw rzemieślniczych nie jest od opisywanego lepsze. Oczywiste, że jest. Pamiętajmy jednak, że piwa rzemieślnicze to takie Maserati wśród Lamborghini, a nie każdy może lub chce mieć Maserati na parkingu pod blokiem.  Jeśli więc chcielibyście posmakować czegoś w piwie, a nawet w nim coś wywąchać, lecz określenia ibu, ipa, czy barrel aged są Wam obce, a wręcz straszne, to na spokojnie spróbujcie piwa Sezonowego z Cieszyna.

piwo-blog-185 855

Browar:  Zamkowy w Cieszynie

Styl: Seison

Wysokość ekstraktu: 13,6

Zawartość alkoholu: 5,9%

IBU:   Bardzo delikatna, o grejpfruitowym charakterze

Piana: Biała, drobno pęcherzykowa piana. Niska, lecz trwa przez całą degustację

Barwa: Pomarańczowa. Lekkie zmętnienie

Temperatura degustacji: Schłodzone

avatar
Napisane przez

Majk