Ciechan Lager Piwa codzienne

Ciechan Lagerowe

Ciechan Lagerowe

Piwo dostępne na rynku już tak długo, że mogłoby nosić już wąsy. Kilka lat temu hit. Pyszne piwo, o słodowej podstawie i całkiem nieźle wyczuwalnych chmielu. Do dziś znam wielu piwoszy (dwóch), którzy dadzą się pokroić, a nie zmienią tego piwa na żadne inne. Odkąd wkręciłem się w Szyszki piję piw tak dużo, że często nie ma miejsca w mojej głowie i układzie pokarmowym na powtórzenie piwa, które znam doskonale. Dziś miejsce się znalazło, więc zobaczmy co tam słychać w Lagerowym z Ciechanowa.

Po przelaniu do szkła piwo prezentuje się nieźle. Złota barwa o lekkim zmętnieniu, a całość przykrywa grupa czapa piany, której kolor biel wpadająca w lekkie ecru (pozdro dla żony za nazwę koloru). Lagerowe wygląda na prawdę nieźle, więc tutaj nadal jest ok. W zapachu nadal dominuje słód (Panie i panowie, mnie to się podoba). Chmiel gra w zapachu drugie skrzypce, lecz każdy kto zna się na muzyce, wie, że drugie skrzypce czasem robią lepszą robotę niż kontrabas na przedzie. W sieci czyta się dużo narzekań na kapustę, żelazo, mokry karton, stare skarpety, zgniłe jaja. Ja tych zapachów w Lagerowym nie wyczułem, więc albo mam po raz kolejny fart do tego piwa, albo coś jest nie tak z jego dystrybucją, skoro piwo potrafi mieć aż takie wady w niektórych partiach. W zapachu piwo jest naprawdę ok.

W smaku wcale nie jest gorzej. Lagerowe z Ciechana jest piwem o słodowej podstawie, a chmiel dodaje tutaj przyjemnej ziołowości. Co rzadkie w koncernowych wypustach mamy tutaj wyczuwalną goryczkę. Krótką i delikatną, lecz odczuwalną. Tego szukam w takich piwach. Od wykręcania gęby mamy na sklepowych półkach inne specjały. Podsumowując. Lagerowe nadal trzyma poziom i jest to lager, którego można kupić w ciemno przed wyprawa na grilla, czy w osiedlowe krzaki.

_DSC0736

 

Browar:  Ciechan

Styl: Lager

Wysokość ekstraktu: 12,5

Zawartość alkoholu: 6%

IBU: 

Piana: Ładna, wysoka, lecz żyje krótko

Barwa: Złota, lekko zmętnione

Temperatura: Fajnie schłodziłem. W sam raz

avatar
Napisane przez

Majk