Lager Piwa codzienne

Carlsberg Vintage Label

Carlsberg Vintage Label

Pijak ze mnie taki, że nawet na weselu i poprawinach wódki się nie tykam. Tykam za to piwo, a że akurat na tych poprawinach do wyboru była Tatra i opisywany tutaj wynalazek, to wybór był oczywisty. Przyznam szczerze, że nie miałem pojęcia o istnieniu tego piwa przed wspominanymi poprawinami.

co trzeba powiedzieć, to puszka prezentuje się wyśmienicie. Kojarzy mi się z Jackiem Danielsem. Świetny dobór tła i czcionek. Robota najwyższej klasy. Za nic w świecie nie mogłem doczytać się na puszcze, czy piwo to lane było w kraju (zdania o licencji na to wskazują), czy importowane bezpośrednio z Copenhagen.

Piana cieniuteńka i bardzo szybko uciekła ze szkła. Piwo ma jasnozłotą, idealnie klarowną barwę. Bąbelki w piwie aż wariują. Piwo pachnie mocno zbożowo. Nie uświadczyłem w nim nawet najmniejszych oznak chmielu. Cały aromat pochodzi od słodów i trzeba przyznać, że jak na koncernowego eurolagera, to piwo pachnie naprawdę przyjemnie i czysto.

W smaku jest bardzo podobnie. Mamy tutaj czyste, zbożowe nuty. Na szczęście nie mamy tutaj żadnych posmaczków szmacianych, czy skarpecianych, które niestety tak często psują masowo warzone lagery. Fajne piwko do spróbowania.

_DSC0712

avatar
Napisane przez

Majk