Pils Piwa codzienne

Anstadt Pilzneńskie Pełne

Anstadt Pilzneńskie Pełne

Chodząc po sklepach zarówno tych piwnych, jak i tych piwnych mniej zawsze fascynowała mnie butelka zakończona plastikowym koraskiem. Widać ją na choćby Grolschach. Od pewnego czasu na półkach migały mi tu i ówdzie piwa z napisem Anstadt na etykiecie. Długo żyłem w świadomości, że chodzi tu o jakieś miasto z zachodu, ewentualnie krainę żywcem wyrwaną z powieści fantasy.

Przez myśl mi nie przeszło, że to piwo jest polskim produktem. A jak się okazuje jest. Piwo to warzone jest w Browarze Staropolskim w Zduńskiej Woli. A samo Anstadt nie jest żadnym miastem, lecz jest to nazwisko niejakiego Zenona. Założyciela browaru. Browaru niemłodego, bo założonego w 1892 roku. Co prawda w 2013 browar ogłosił upadłość, lecz zaledwie rok później znalazł nowego właściciela i wznowił produkcję pełną parą.

Jako pierwsze w łapy wpadło mi piwo Anstadt Pilzneńskie Pełne. Jak sama nazwa wskazuje ma to być pils. Dodatkowo z tych raczej mocniejszych. Nie miałem zbyt dużych nadziei związanych z tym piwem, choć te zostały lekko połechtane po przelaniu go do szkła. Ładny, złoty kolor, dość duże zmętnienie i piękna, gęsta czapa piany.

Wsadzając nos do szkła nadzieje wcale nie zmalały, a nawet lekko wzrosły. Biszkoptowa słodowość, w tle delikatne nuty chmielu. Brak zapachów niepożądanych. Nie ma tu kartonów, jabłek i innych cudaków.

W smaku znów główną rolę odgrywa słód. Ciasteczkowość, chlebek, skórka chlebka, zboże. Piwo jest dość treściwe, wysycenie na średnim poziomie. Chmielowa goryczka jest ledwie wyczuwalna, ale i tak jest dużo intensywniejsza niż w większości jasnych pilsów ogólnodostępnych w sklepach.

Jeśli lubicie jasne pilsy, o słodowym charakterze, na spokojnie łapcie z półki Anstadt Pilzneńskie Pełne.

Browar: Browar Staropolski

Styl: Pils

Wysokość ekstraktu: 12

Zawartość alkoholu: 5,5 %

IBU: Lekka goryczkowa kontra jest obecna.

Piana: Gęsta, trwała. Bardzo pozytywne zaskoczenie

Barwa: Jasny bursztyn. Złoto. Piwo jest zmętnione.

avatar
Napisane przez

Majk