Birbant Piwne Freaki

American Weizen

American Weizen

Birbanci poszli już całkiem po bandzie jeśli chodzi o etykiety. Na naklejce piwa American Weizen widzimy Janosika, który to dmąc w dudę całkiem nie zauważył, że po szyi pełza mu wielki skorpion. Całość podświetla piękne zielone słońce (a może to blask neonów Las Vegas?). Spoko. Bardzo estetycznie. Idźmy do piwa, bo piwo jest, co tu mówić bardzo fajne. Na wstępie bucha w nas chmielową owocowością, rześkimi cytrusami, by chwilę później posmyrać po nosie Weizenowym goździkiem. Banan gdzieś tam w tle majaczy, ale to nie on wiedzie tu prym.

Nie lubię być dłużnikiem, więc oddaję co trzeba. A trzeba napisać, że piwo jest ciemnozłote, delikatnie zmętnione, a całość przykrywa piana na dwa palce. Warto oddać, że piana spieprzyła w pole zanim zrobiłem fotkę. Ale zostawmy pianę, która nie chce z nami być na dłużej. W smaku mamy fajnego weizena, bardziej w drożdzowo goździkowym, niż bananowym stylu. Całość skontrowana mocną, przyjemną cytrusową goryczką. Piwo jest dość wodniste, ale całkowicie mi to nie przeszkadza w odbiorze. Dobre. Kurde. Wypiłbym jeszcze jedno.

Browar:  Birbant

Styl: American Weizen

Wysokość ekstraktu: 11,5

Zawartość alkoholu: 4,8%

IBU:  Całkiem mocna

Piana: Biała, zbita. Zmyła się po kilka chwilach

Barwa: Zmętnione, ciemne złoto

Temperatura degustacji: Mocno schłodzone

avatar
Napisane przez

Majk