India Pale Ale Kopyra Piwne Freaki Widawa

Albatros z Widawy

Albatros z Widawy

Siedem dziewcząt z albatrosa, tyś jedyna… W Augustowie pierwszy raz, ujrzałem Cię. Pierwsze skojarzenie. Janusz Laskowski – Beata z Albatrosa. Co zrobisz? Pewnie Kopyr chciał nawiązać do czegoś białego, wolnego jak ptak, ale wyszło tak, że skojarzenie jest jedno. Pewnie, gdyby nie zwierzęce nawiązania w całej serii kolaboracyjnych (Kopyr z Wojtkiem Frączykiem z Widawy wymyślili sobie taki synonim kooperacji), to pewnie chłopaki na etykietę Albatrosa wrzuciliby jedną z augustowskich panienek. W sumie dobrze, że tego nie zrobili, bo etykieta jest mega estetyczna i gustowna w swej prostocie. Widać, że najnowsza wersja MS Word ściągnięta z torrentów zrobiła tutaj robotę, za co chwała i nie doszukujmy się tutaj ironii. Naprawdę mnie się podoba. Świetna w swej prostocie.

Lejąc Albatrosa do szkła mamy wrażenie, że to morska piana ukryła się w butelce i nie kryje się niej nic więcej. Przez dobrą chwilę piwa w szkle nie widać prawie wcale. Całą przestrzeń zajmuje wielka, biała, niezbyt gęsta, lecz bardzo trwała piana. Zapełnienie kielicha 0,25l zajęło mi dobre kilka minut i rozłożyłem je na 7 rat, a uwierzcie mam w tym doświadczenie. Ostatnio brałem na raty telewizor dla babci. Świetna sprawa. Dobrze, że telewizor można oglądać  od ręki, nie czekając kilka minut, jak piana odpuści ekran.

Jak w końcu pianie znudziło się zajmować całą przestrzeń do głosu dochodzą belgijskie aromaty. Mamy tu przyprawy, fenolowość, a wszystko to miesza się ze słodkimi owocami. Moocno słodkimi owocami. Jeśli byliście kiedyś pod drzewem brzoskwiniowym z którego opadło już wiele owoców, to w okolicy unosi się dość specyficzny, słodkawy aromat. Taki właśnie aromat. Unosi się tam też w chuj rozwścieczonych os, ale to temat na inny wpis. Piwo bardzo przyjemne w zapachu, choć wwąchując się ambitniej zostaniemy ugryzieni w nozdrza alkoholem, który to z każdą minuta ogrzania dokucza w nosie coraz bardziej.

W smaku do głosy dochodzą dwie rzeczy. Pełnia tego piwa oraz dość mocna, łodygowa, waląca obuchem po gębie goryczka. Piwo zdecydowanie nie należy do tych sesyjnych. Jest bardziej degustacyjne, ale trzeba mu oddać, że w smaku odnajdziemy w zasadzie wszystko, co znaleźć się w tym stylu powinno. Są goździki, są dojrzałe owoce, są przyprawy. Jest cała feria smaków. Odbiór zakłóca spore nagazowanie, ale nie czepiajmy się. Piwo nie musi się wstydzić na tle innych trunków wyprodukowanych choćby w krainie frytek i kuźni talentów piłkarskich.

piwo-blog-166 202

Browar:  Widawa & Kopyra

Styl: White IPA

Wysokość ekstraktu: 16

Zawartość alkoholu: 6,5%

IBU:  Goryczka, jest dość mocno. Niestety w odczuciu dość tępa, łodygowa.

Piana: Biała, gęsta. Wielka i nieposkromiona. Śliczna

Barwa: Złoto wpadające w bursztyn

Temperatura degustacji: Lekko schłodzone

avatar
Napisane przez

Majk