India Pale Ale Piwa codzienne Tenczynek (BRJ)

Aborygen z browaru Tenczynek

Aborygen z browaru Tenczynek

Aborygen, rdzenny mieszkaniec danego obszaru. Potocznie przypisany rdzennym mieszkańcom Australii i okolicznych wysp. Od pewnego czasu w chińskiej wersji Wikipedii znaleźć można również inną definicję tegoż słowa: „piwo w stylu India Pale Ale, chmielone australijskimi chmielami nowofalowymi Magnum, Galaxy, Topaz”. Jako, że kochamy czytać chińską wersję Wikipedii, to wpadliśmy na tę definicje. Zrobiliśmy wszystko, by zdobyć to piwo.

Okazało się to sprawą niełatwą, wymagało zdobycia wielu pozwoleń, pokonania setek przeszkód. Udało się w końcu i metodą nabycia w najbliższym sklepie z alkoholem wzięliśmy Aborygena na warsztat. Butelka znana z grupy BRJ, ładny kapsel, wprost z Tenczynka. Co to ten Tenczynek? Nazwa jakaś taka, nie pasująca ani do śledzia, ani do Mazur. Okazuje się, że Tenczynek to miejscowość znana wszystkim, którym szkoda kilku zeta, by zapłacić za przejazd autostradą A4 między Krakowem, a Katowicami. Każdy dusigrosz podążający w tym kierunku ucieka na północ, by ślimaczyć się na poczciwej, krajowej „siedemdziesiątce dziewiątce”. Swego czasu grosza przysępił również Marek Jakubiak, przeciągnął swego AMG wspominaną trasą. Z miejsca zakochał się on we wspomnianej mieścinie. Postanowił, że wcieli tamtejszy browar do swego imperium. Postanowił także, że Browar w Tenczynku będzie warzył ambitnie. Pierwsze ich piwa, to przypomnijmy: Milk Stout, opisywany tu Aborygen, oraz (SIC!) Russian Imperial Stout. Robi to wrażenie. Pan Marek założeń się trzyma. Trzymamy kciuki za trzymanie założeń 😉

No ale, ale. Zapomniałbym o piwie, a to przelane do szkła robi niesamowite wrażenie. Piękny, głęboki bursztyn, biała gęsta, puszysta wręcz piana. Piana zakleja szkło idealnie, trzyma się na piwie od pierwszego do ostatniego łyka. Za wygląd piwo to dostałoby od nas 12 punktów na 10 możliwych, ale jak wszyscy wiemy, punktów nie dajemy, bo to nie „taniec z gwiazdami”. Zapach nie psuje pierwszego wrażenia, a nawet go podtrzymuje. Świetny zapach owoców. Jest też trochę karmelu, ale są i zioła, zielsko jakieś. Fajnie to wszystko współgra i nie miałbym nic przeciwko, jakby wszystkie IPY trzymały taki poziom aromatu.

W smaku, piwo jest jak dla mnie trochę za słodkie. Mogłoby się wydawać, że słody przejęły nad piwem kontrolę. Nic z tych rzeczy. Bardzo mocna, grejpfrutowa goryczka nie daje nam chwili na zaklejenie przełyku. Goryczka jest z każdym łykiem mocniejsza. W pewnym momencie zaczęła mnie nawet męczyć, zalegać w jakiś taki pestkowy, nie do końca przyjemny sposób. Ale nie mogę napisać pod żadnym pozorem, że piwo to jest niedobre. Że mi nie smakowało. Na pewno jest mega wyraziste. Wygląd i aromat na najwyższym poziomie. Smak jest  bardzo wyrazisty. Goryczka jest mocna. Piwo to będzie miało na pewno tylu zwolenników, co i wrogów, ale obiektywnie na nie patrząc, świetna robota. Jaram się Browarem w Tenczynku.

Browar: Tenczynek

Styl: India Pale Ale

Wysokość ekstraktu: 15 blg

Zawartość alkoholu: 5,9 %

IBU: Bardzo mocna, konkretna goryczka. Po kilku łykach zalegająca.

Piana: Świetna, kremowa piana. 

Barwa: Bursztyn.

avatar
Napisane przez

Majk