Jak

piwny foodtrack

piwny foodtrack

Mili,

Oświadczamy, że od dziś kororoweszyszki.pl zmieniają się z bloga piwnego na blog lajfstajlowy. W swojej arogancji będziemy mówić Wam jak macie żyć, co robić, oraz co z Wami jest nie tak. Startujemy z tzw. Dużej Delty i zamiast radzić Wam jaki kolor stringów założyć na najbliższe beer geek madness powiemy Wam jak świetnie utopić ciężko zarobione przez Was piniendze. Gotowi? Startujemy!

mini prodakt plejsment: sponsorem dzisiejszego wpisu-dorady jest bank Lehman Brothers oraz piwnybrzuch.com

Pracujesz w pracy, w której jedyną przyjemnością jest pokawowy klocek ok. godziny 10.00 oraz możliwość kaszlenia na petentów? Chciałeś być piłkarzem, a zostałeś kimś bardziej w stylu łazienkowego chodniczka? A może od zawsze twoim celem było zostanie kimś, kto pracuje w branży modowej, a zostałaś fashonową blogerką? Mamy dla Ciebie rozwiązanie sytuacji. Kup używanego busa, wypożycz kilka nalewaków, zaopatrz się w piwo z browarów craftowych i jeździj po mieście lejąc w spragnione gardła najwyższej jakości trunki.

Wyobraź to sobie: Pora lunchowa. Przemki z miejscowej korporacji właśnie wyszły na wegeburgera. Nagle podczas stania w kolejce zauważają jak zza rogu wyjeżdża nie najmłodszy już, ale gładko wyszpachlowany transit obwieszony suchymi pędami chmielu. Już widzisz jak w kącikach ich ust pojawia się uśmiech, oraz ślina z krwią (niektórzy mają chore dziąsła), a między nogami cyrkowcy rozstawiają nie za duży namiocik. Parkujesz na zakazie (w końcu masz plakietkę „zaopatrzenie”) i otwierasz boczną klapę pokazując wszystkim swoje wypucowane krany. Przemki biegną do ciebie, a kobiety chcą się całować. Starsi ludzie przystają w osłupieniu i po chwili zaczynają klaskać szlochając. Małe dzieci intonują „Przyszła wiosna znowu do nas”, a proboszcz odpala kościelne dzwony i kadzidło. Właśnie ocaliłeś od mentalnej śmierci setki istnień. Po opróżnieniu wszystkich petów możesz w poczuciu spełnienia otworzyć Perełkę, którą skitrałeś rano w chłodziarce. To był udany dzień.

Skoro już zapaliłeś się tą wizją musimy jako odpowiedzialni blogerzy powiedzieć ci o trudnościach jakie cię spotkają. 

1) Zakup auta. Możesz kupić lekko używanego transita z naprawdę niewielkie pieniądze. Zakup auta od policji ma ten plus, że szklane elementy są chronione co może się przydać kiedy zezłoszczony klient wkurwi się na to, że Rowing Jack „to już nie to co kiedyś” i ciśnie szklanką w reflektor. Poniżej przykład:

94fed2e46cd53ccbd48898a41abb0942

2) Wynajem kranów. Krany możesz dostać od koncernu z którym chciałbyś nawiązać współpracę, ale to odradzamy. Znacznie lepiej znaleźć zamkniętą knajpę na starej giełdzie, lub na lewo dogadać się z handlowcem z koncernu (wszystko co osłabia koncern, nawet kradzież jest dobre. Pamiętaj!) Ostatecznie jeśli twoi rodzice to lekarze z prywatną praktyką pożycz od nich kasę, kup nowe i miej w dupie.

3) Zatowarowanie. Na szczęście możesz znaleźć dziś całkiem niezłe piwa rzemieślnicze bez konieczności posługiwania się znajomościami (których przecież nie masz, bo do tej pory nikt cię nie lubił). Wprawdzie nie masz co liczyć, że Artezan pozwoli ci zorganizować premierę roku na pace transita, lub Pracownia wybierze Cię na swój „Dostawczak Patronacki”, ale przy odrobinie samozaparcia jest szansa, żeby Koreb wstawił ci Herbowe Klarowane.

4) Handel. Najbardziej śliska sprawa i zarazem najłatwiejsza do ominięcia. Piwo teoretycznie jest alkoholem. W związku z tym jakiś nieżyczliwy nienawistnik, któremu odmówiono rozgrzeszenia może poskarżyć się na policję, że handlujesz w niedzielę pod miejscową katedrą lub w poniedziałek rano koło skacowanej uczelni. Dlatego najważniejsze jest, aby w transicie był mocny i sprawny silnik. Kiedy tylko pojawia się ktoś z PARPA’u ty jednym kocim ruchem wskakujesz za kółko i zostawiasz zdziwionych urzędników w dymku z dieselka. Bo diesel musi dymić!

Powyżej macie więc sprawdzoną receptę na sukces. Macie szansę stać się kimś takim jak Steve Jobs, Bono, Majka Jeżowska, lub być jak Tomy Ly Dżons w „Ściganym. Osiągniecie sukces i wybielicie sobie zęby, a rodzina co święta będzie chciała pożyczać od Was kasę. W końcu macie szansę zostać kimś. Skorzystajcie z niej, bo jak wiecie piniendze leżo na ulicy. Musowo je ino podnieść.

avatar
Napisane przez

Misio Kororowy