Belgian India Ale Piwne Freaki Piwne podziemie Trzech Kumpli

Piwne Podziemie & Trzech Kumpli. Tripadelic. American Tripel

Piwne Podziemie & Trzech Kumpli. Tripadelic. American Tripel

Wzięli się. Wzięli się i dogadali. Jak już się dogadali, to wzięli. Wzięli i uwarzyli. Uwarzyli piwo. Co tam piwo. Dwa piwa uwarzyli. I upchnęli w jednym. W piwie jednym. W moim przypadku, w jednej butelce. No. Widać, że ekipy Piwnego Podziemia i Trzech Kumpli to upychać potrafią. Widać w kroku pierwszym. Widać złote, bardzo klarowne piwo. To układ w stronę Tripla. Piana też jest ukłonem w stronę tego belgijskiego stylu.

Co upchnęli w zapachu? W zapachu upchnęli brzoskwinie, rodzynki i przyprawy. To upchnęli przy użyciu drożdży. Ale to nie wszystko. Za pomocą słodu upchnęli ciastka, biszkopty. Myślisz, że to wszystko? Ano nie. Upchnęli wreszcie kawał tropikalnych, owoców. Orzeźwiających. Świetnie balansujących belgijskie, słodkie nuty. Między tymi, poupychanymi aromatami majaczy alkohol, przyjemny, triplowy.

Wszystko, o czym pisałem do tej pory, to tylko część butelki. W butelce upchnięto też smak. Piwo jest dość słodkie. Brzoskwinie i biszkopt. Likierowy, słodki alkohol. Wyczuwalny na podniebieniu i w żołądku. Ale nie przeszkadzający. Raczej dopełniający belgijskie dzieło. Belgijska słodycz, jest tutaj złamana. Złamana dopchaniem amerykańskich chmieli. Dopchnięto ich tutaj nie mało, ale tez nie za dużo. W sam raz. Chmiele pokazują moc w postaci goryczki. Cytrusowej, rześkiej goryczki.

Takie upychanie to ja rozumiem. Świetne romans dwóch styli piwnych. Świetny romans dwóch browarów. Polecam spróbować tego piwa. Polecam też poupychać kurtki w szafach. Wiosna. Poupychajcie też buty. Czapki. Wyjdźcie na spacer. Do ludzi. Wiosna!!

avatar
Napisane przez

Majk