Grodziskie Jan Olbracht Piwne Freaki

Piotrek z Grodziska

Piotrek z Grodziska

Oczywiście w poprzedni weekend, gdy cały piwny światek jarał się grodziszami, Szyszki nie dały rady wlać do internetów choćby jednej recenzji piwa w tym stylu. Niestety jedliśmy pizzę i byliśmy w galerii na shoppingu, co zajęło nam cały czas dostępny pomiędzy spaniem, a graniem na konsoli, więc sami rozumiecie. Mamy nadzieję, że kolejny tydzień tyrania na kasie w Biedronce zlasował Was na tyle, że nie zorientujecie się, że ten weekend to nie tamten weekend i docenicie nasz wkład w Międzyplanetarne Święto Piwa Grodziskiego.

Jako, że Grodziskie jest w moim odczuciu piwem, które ma „raz dwa” nas orzeźwić, bez zbędnego trzepania się i ciumkania językiem nad szkłem to przejdę od razu do sedna.  A sednem dla piwnego freaka jest zapach jasnozłotego trunku o agresywnej, choć „krótkożywej” pianie i idealnej klarowności (udało się jednak coś przemycić z wyglądu;)).  W zapachu czuć słabiutką, bardzo delikatną wędzonkę i słód pszeniczny. Na granicy autosugestii mamy tu nutę siarkową, ale pisanie, że w jakikolwiek sposób wpływa ona na odbiór piwa byłoby kłamstwem.

W smaku jest tak jak być powinno. Bąbelki szczypią w język, wyczuwalne są lekkie wędzone nuty słodu, a piwo jest mocno wodniste w odbiorze. Cóż mogę Wam więcej napisać? Piwo jest zdecydowanie na plus, a sam styl piwa, jako jedyny z Cebulandii uznany przez BJCP warty jest tego, by po prostu skoczyć do sklepu i przekonać się jak to im wyszło na tych Piotrkowskich Bagnach.

_DSC0587-2

 

Browar:  Jan Olbracht

Styl: Grodziskie

Wysokość ekstraktu: 8

Zawartość alkoholu: 2,7%

IBU: 24

Piana: Wysoka, nietrwała. Po kilkunastu sekundach nic już nie ma

Barwa: Słomka. Jasne złoto

Temperatura: Schłodzone

avatar
Napisane przez

Majk